Polityka imigracyjna Kanady podważa różnorodność – zbyt wielu przybyszów ze zbyt małej liczby państw tworzy duże enklawy etniczne
Kanada oficjalnie stawia na różnorodność, jednak w praktyce ponad jedna czwarta nowych stałych mieszkańców pochodzi z jednego kraju. W 2022 r. Indie odpowiadały za 27% przyjęć stałych rezydentów (ponad 118 tys. z prawie 438 tys. ogółem). Chiny zajęły drugie miejsce z 7,2%, a kolejne państwa – Afganistan, Nigeria i Filipiny – oscylowały wokół 5% każde. To nie różnorodność, ale koncentracja.
Według Statistics Canada Indie stanowiły 18,6% niedawnych imigrantów w latach 2016–2021. Ostatni raz tak wysoki udział jednego kraju odnotowano w spisie z 1971 r., gdy 20,9% niedawnych przybyszów pochodziło z Wielkiej Brytanii. Wcześniej dominowały Chiny – w szczycie 2005 r. odpowiadały za 16,1% przyjęć stałych rezydentów.
Taka koncentracja napędza wzrost dużych diaspor i powstawanie enklaw. South Asiani stanowią 52% populacji Brampton (trzecie co do wielkości miasto Ontario) i 38% Surrey (jedno z najszybciej rosnących miast w Kolumbii Brytyjskiej). W Richmond (BC) Chińczycy to 54,3% mieszkańców, a w Markham (Ontario) – 47,9%. W Brampton personel Canadian Tire automatycznie zwraca się do klientów w języku pendżabskim, a władze Ontario finansują budowę pierwszego domu opieki długoterminowej „Sikh-Punjabi”.
W Markham i Richmond pojawiają się place handlowe z szyldami wyłącznie po chińsku; propozycje zakazu takich znaków w Richmond wielokrotnie upadały.
Enklawy ułatwiają też import zagranicznych konfliktów. Kanada stała się ośrodkiem aktywności khalistańskiej (ruch na rzecz secesji Pendżabu od Indii). W czerwcu 2023 r. w Surrey zamordowano lidera sikhijskich separatystów Hardeepa Singha Nijjara. Organizatorzy twierdzili, iż symboliczne referenda khalistańskie przyciągnęły w 2022 r. 110 tys. głosujących w Brampton i 100 tys. w Surrey w kolejnym roku.
Czy enklawy się rozproszą? Klasyczna teoria „spatial assimilation” (enklawy jako tymczasowe ośrodki recepcyjne, które imigranci opuszczają wraz ze wzrostem zamożności i akulturacją) jest kwestionowana. Analiza Migration Policy Institute z 2024 r. wskazuje, iż niektóre grupy utrzymują enklawy dłużej, niż sugerowałaby teoria, choćby mając środki na wyjście. Badanie z Norwegii (2022) wykazało, iż asymilacja przestrzenna jest powolna mimo szybkiego postępu społeczno-ekonomicznego kolejnych pokoleń.
Autor (Riley Donovan, dziennikarz, redaktor Dominion Review, współpracownik Frontier Centre for Public Policy) proponuje uniwersalny limit per kraj – ograniczenie udziału jednego państwa do określonego procentu rocznych przyjęć stałych rezydentów. Stany Zjednoczone stosują podobny mechanizm od ponad trzech dekad (zwykle nie więcej niż 7% wiz preferencyjnych rodzinnych i zatrudnieniowych z jednego kraju, z wyjątkami). Kanada powinna pójść dalej i objąć limitem wszystkie przyjęcia stałych rezydentów bez wyjątków. Bez takiego ograniczenia dominacja Indii i Chin (lub innych dużych państw źródłowych w przyszłości) może się utrwalać, pogłębiając fragmentację tożsamości narodowej. Limit spowolniłby wzrost dużych enklaw i sprzyjałby skuteczniejszej asymilacji.
Tekst opublikowano 10 października 2026 r. na Juno News.








![BRZESKO. Koncert Aleksandra Tury i rozmowy o Polsce. Spotkanie członków i sympatyków PiS [ZDJĘCIA]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/10/DSC_0780_wynik_wynik.jpg)

![Zamek w Krupem przed wielką zmianą. Archiwalne zdjęcia pokazują jego dawny stan [GALERIA ZDJĘĆ]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-gm-krasnystaw-zamek-w-krupem-przed-wielka-zmiana-archiwalne-zdjecia-pokazuja-jego-dawny-stan-gal-1791551962.jpg)
