OBLK. Poznań rozbił Gorzów i jest o krok od finału. Lider rundy zasadniczej w opałach!

1 godzina temu

Enea AZS Politechnika Poznań – KSSSE Enea AJP Gorzów Wlkp. 85:56
Stan rywalizacji: 2-1 dla Poznania

Ekipa z Gorzowa Wielkopolskiego jest w poważnych tarapatach. Po dwóch meczach u siebie i przy remisie 1:1, dziś zespół Dariusza Maciejewskiego nie odpowiedział w Poznaniu – wręcz przeciwnie, znów nie zagrał dobrze, a choćby został wyraźnie zdominowany. Politechnika wygrała aż 85:56 i była lepsza praktycznie w każdym elemencie gry. W środę kolejny mecz w Poznaniu.

Kluczowe były straty – Gorzów popełnił ich aż 23, co przełożyło się na 28 punktów dla Poznania. Do tego doszła bardzo słaba skuteczność (32 proc. z gry) i brak lidera w ofensywie. Mecz gwałtownie wymknął się spod kontroli – poznanianki zbudowały choćby 37 punktów przewagi, a ich seria 22 punktów najlepiej pokazuje, jak jednostronne było to spotkanie.

Zespół Wojciecha Szawarskiego imponował zespołowością – 21 asyst, 10 przechwytów, aż 19 punktów z kontr i 34 punkty z ławki. To był kompletny występ.

Kto błysnął?

W Poznaniu trudno wskazać jedną bohaterkę – to był koncert całej drużyny, ale szczególnie wyróżniły się:

  • Brittany Brown – 19 punktów, 11 asyst, świetne prowadzenie gry (eval 29),
  • Jovana Popović – 17 punktów, bardzo dobra skuteczność,
  • Jessika Carter – 12 punktów (4/6 z gry),
  • Dominika Puzio – 12 punktów i 3/5 za trzy,
  • Hannah Hank – 11 punktów, 75% za trzy.

To właśnie szerokość składu i różnorodność zagrożeń ofensywnych kompletnie rozbiły Gorzów.

W ekipie z Gorzowa jedyną zawodniczką, która utrzymała poziom, była:

  • Magdalena Szymkiewicz – 13 punktów.

Liderki zespołu zawiodły:

  • Ashley Owusu – tylko 8 punktów i 25% z gry,
  • Charisma Osborne – 6 punktów i aż 5 strat,
  • Courtney Hurt – 6 punktów.

Gorzów wyglądał na zespół bez rytmu, z problemami w ataku pozycyjnym i ogromnymi kłopotami w podejmowaniu decyzji.

Pod koniec meczu obaj trenerzy dali odpocząć liderkom, a na parkiecie grały głównie zawodniczki młodzieżowe.

Po trzech meczach to Poznań jest na fali i znajduje się o krok od finału. Gorzów – najlepszy zespół rundy zasadniczej – musi do jutra znaleźć odpowiedzi, by przedłużyć serię i decydujące spotkanie zagrać przed własną publicznoscią.

Idź do oryginalnego materiału