Dali sobie rzucić tylko 68 punktów, choć w pierwszej kwarcie stracili aż 27. Później poprawili defensywę, a prawdziwy majstersztyk pokazali w końcówce, gdzie przez ostatnie pięć minut meczu nie pozwolili rywalowi rzucić do kosza i zasłużenie wygrali 75:68. Mowa o trzynastym w tym sezonie zwycięstwie koszykarzy Tasomix Rosiek Stali Ostrów, którzy w czwartkowy wieczór w ramach 23.kolejki Orlen Basket Ligi pokonali Energę Czarnych Słupsk. „Po słabej pierwszej kwarcie, wróciliśmy na szczęście do meczu" – powiedział radiuCENTRUM Michał Pluta.
„To było dla nas ciężkie spotkanie podobnie zresztą jak dla drużyny ze Słupska. Wydaje mi się, iż dzieliliśmy się dobrze piłką. Z tego były otwarte pozycje. Kilka trójek wpadło. Jak już zacznie wpadać, to te następne są łatwiejsze. W drugiej kwarcie musieliśmy wrócić do meczu. Jak już się udało nam złapać dobry rytm, to udało się przełamać przeciwnika. Na pewno graliśmy później bardziej fizycznie. Pomagaliśmy sobie w obronie. Quanterrius Jackson znów zagrał świetnie w defensywie, zanotował aż 7 przechwytów" – powiedział radiuCENTRUM Michał Pluta.
Stal w czwartkowym meczu nie grzeszyła skutecznością, ale dzięki twardej obronie i przechwytom wspomnianego Jacksona, odniosła bardzo cenne zwycięstwo, które jest kolejnym krokiem do być może sensacyjnego udziału ostrowian w fazie play-off. Przypomnijmy, iż Stal zaczęła sezon od bilansu 1-5 i była przez wielu skazywana na spadek z Orlen Basket Ligi.
Tasomix Rosiek Stal Ostrów – Energa Czarni Słupsk 75:68 (17:27, 21:15, 23:18, 14:8)
Stal: Pluta 14, Sakota 14, Jackson 11, Gołębiowski 10, Gibson 8, Mejeris 8, Reid 6, Laster 2, Czoska 2, Brembly 0.

na fot.: Quan Jackson zanotował rekordowe 7 przechwytów w meczu.

na fot.: euforia ostrowian po trzynastym zwycięstwie w sezonie.

na fot.: Ostrowscy fani dopingiem ponieśli Stal do kolejnego triumfu.
Autor:


















