Obywatelski projekt zmian w SCT.Kandydat na Prezydenta Jan Hoffman rozpoczął zbiórkę podpisów

1 godzina temu

Jan Hoffman rozpoczyna zbiórkę podpisów pod obywatelskim projektem zmian w Strefie Czystego Transportu. Inicjatywa zakłada zmniejszenie obszaru SCT, złagodzenie norm emisyjnych, wydłużenie okresów przejściowych oraz uporządkowanie wyjątków. jeżeli uda się zebrać wymaganą liczbę podpisów mieszkańców, projekt trafi pod obrady Rady Miasta Krakowa i stanie się pierwszym poważnym testem dla polityków deklarujących chęć zmian w strefie.

Grupa mieszkańców Krakowa skupiona wokół Jana Hoffmana rozpoczęła zbiórkę podpisów pod obywatelską inicjatywą uchwałodawczą dotyczącą zmian w Strefie Czystego Transportu. Hoffman, lider komitetu referendalnego, który doprowadził do odwołania Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta Krakowa, przygotował projekt uchwały kierunkowej we współpracy ze środowiskami obywatelskimi i pasjonatami motoryzacji.

Projekt zakłada gruntowną przebudowę zasad funkcjonowania SCT w Krakowie. Wśród najważniejszych propozycji znalazły się ograniczenie obszaru strefy, złagodzenie norm emisyjnych, wprowadzenie realnych okresów przejściowych dla mieszkańców i przedsiębiorców oraz uporządkowanie wyjątków obowiązujących w strefie.

Autorzy inicjatywy podkreślają, iż obowiązujące przepisy nie pozwalają w tej chwili na natychmiastową likwidację Strefy Czystego Transportu, ale umożliwiają zmianę jej granic oraz zasad funkcjonowania. Zgodnie z ustawą SCT wprowadzona z powodu przekroczeń norm jakości powietrza może zostać zniesiona najwcześniej po trzech latach. W tym czasie możliwe jest jednak modyfikowanie jej obszaru i regulacji.

„Gdy inni obiecują, my działamy”

Jan Hoffman przekonuje, iż przygotowany projekt ma być początkiem szerszej dyskusji nad przyszłością Strefy Czystego Transportu w Krakowie.

– Dziś rozpoczynamy podróż, której cel jest jasny: gruntowna przebudowa Strefy Czystego Transportu i konsensus nad jej ostatecznym kształtem w Krakowie. Od samego początku chcemy zaangażować w ten proces mieszkańców – mówi Jan Hoffman.

Jak dodaje, inicjatywa ma pokazać, które środowiska polityczne rzeczywiście są gotowe poprzeć zmiany w SCT, a które ograniczają się jedynie do deklaracji.

– Gdy inni obiecują, my działamy – razem z mieszkańcami i środowiskami, które najmocniej zaangażowały się w debatę dotyczącą SCT. Nasz projekt to pierwszy krok w reformie strefy. Zakłada „start od minimum”, a rolą nowego prezydenta będzie wypracowanie takiej wersji, która połączy troskę o zdrowie i środowisko z odpowiedzialnością za codzienne życie mieszkańców – podkreśla Hoffman.

Cztery kierunki zmian w Strefie Czystego Transportu

Przygotowana uchwała kierunkowa wskazuje cztery główne obszary zmian.

Pierwszy dotyczy ograniczenia obszaru Strefy Czystego Transportu. W projekcie wskazano m.in. konieczność przeanalizowania wariantu obejmującego teren wewnątrz Pierwszej Obwodnicy.

Drugi postulat zakłada złagodzenie norm emisyjnych. Zdaniem autorów projektu obecne rozwiązania wymagają ponownej analizy, tak aby ograniczenia były proporcjonalne i możliwe do zaakceptowania przez mieszkańców.

Trzecim elementem jest wprowadzenie realnych okresów przejściowych dla mieszkańców i przedsiębiorców. Chodzi przede wszystkim o osoby, które posiadają starsze samochody i potrzebują czasu w ich sprzedaż lub wymianę, a także o firmy, dla których pojazdy są narzędziem codziennej pracy.

Czwarty postulat obejmuje uporządkowanie wyjątków oraz doprecyzowanie zasad funkcjonowania SCT, w tym kwestii dojazdu do parkingów P+R i innych zapisów, które zdaniem inicjatorów projektu budzą dziś poważne wątpliwości.

„Przy wprowadzaniu SCT wszystko poszło nie tak”

Zdaniem autorów obywatelskiego projektu sposób przygotowania Strefy Czystego Transportu przez poprzednie władze miasta doprowadził do utraty społecznego zaufania. Hoffman przekonuje, iż mieszkańcy nie mogą być stawiani przed rozwiązaniami, które uderzają w ich codzienne życie bez odpowiedniego przygotowania, konsultacji i jasnych zasad.

– Przy wprowadzaniu Strefy Czystego Transportu przez ekipę prezydenta Miszalskiego wszystko poszło nie tak. Niezbędna jest odbudowa zaufania społecznego. Należy jeszcze raz przeanalizować normy emisji i wprowadzić realne okresy przejściowe, uwzględniające interes krakowskich przedsiębiorców i mieszkańców, którzy chcą sprzedać swoje starsze samochody. Obligatoryjnie trzeba doprecyzować kwestię dojazdów do parkingów P+R i inne kuriozalne zapisy wywracające do góry nogami ideę SCT – argumentuje Hoffman.

Jak podkreśla, ograniczenia powinny być zrozumiałe, sprawiedliwe i poprzedzone przygotowaniem infrastruktury. Nie powinny prowadzić do wykluczenia komunikacyjnego mieszkańców ani utrudniać dostępu do pracy, edukacji, leczenia czy usług publicznych.

Teraz potrzebne są podpisy mieszkańców

Projekt uchwały kierunkowej został zgłoszony w ramach obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej. Dokument skierowano do pełniącego obowiązki prezydenta Krakowa Stanisława Kracika oraz radnych miasta.

Aby projekt trafił pod obrady Rady Miasta Krakowa, konieczne jest zebranie wymaganej liczby podpisów mieszkańców. Inicjatywę mogą poprzeć osoby posiadające czynne prawa wyborcze do Rady Miasta Krakowa.

Podpisy będzie można składać na dwa sposoby: na papierowych listach poparcia oraz elektronicznie dzięki Profilu Zaufanego na stronie Urzędu Miasta Krakowa. Organizatorzy zaznaczają jednak, iż możliwość składania podpisów online zostanie uruchomiona dopiero po przygotowaniu odpowiednich rozwiązań technicznych przez magistrat.

Od poniedziałku podpisy będzie można składać także w biurze przy ul. Włóczków 6, gdzie wcześniej mieściła się siedziba komitetu referendalnego. Harmonogram dyżurów oraz zbiórek prowadzonych przez wolontariuszy ma być publikowany w mediach społecznościowych Jana Hoffmana oraz inicjatywy „NaprawiMY Kraków”.

Pierwszy polityczny test po referendum

Hoffman przekonuje, iż zebranie podpisów powinno być możliwe mimo okresu wakacyjnego. Jego zdaniem prawdziwym testem będzie jednak głosowanie w Radzie Miasta Krakowa.

– Jestem przekonany, iż wymaganą liczbę podpisów uda się zebrać dość szybko, mimo okresu wakacyjnego. Wówczas projekt trafi pod głosowanie Rady Miasta, co będzie realnym sprawdzianem dla osób i środowisk politycznych, które dziś zapewniają, iż chcą zmian w SCT. Mówimy: sprawdzam, dajemy gotowe rozwiązanie – zapowiada Hoffman.

Lider komitetu referendalnego deklaruje również, iż jeżeli wygra przedterminowe wybory prezydenckie, chciałby poddać ostateczny kształt Strefy Czystego Transportu pod referendum konsultacyjne mieszkańców.

Obywatelski projekt zmian w SCT może więc stać się jednym z najważniejszych tematów politycznych najbliższych tygodni w Krakowie. Z jednej strony dotyczy jakości powietrza i przyszłości transportu w mieście, z drugiej — codziennego życia mieszkańców, przedsiębiorców i kierowców. Teraz wszystko zależy od tego, czy inicjatorom uda się zebrać podpisy, a później od tego, jak wobec projektu zachowają się radni.

Idź do oryginalnego materiału