Przez lata przepisy dotyczące zwolnień lekarskich były tak ogólne, iż interpretowały je głównie sądy – wyrok po wyroku, sprawa po sprawie. Od 13 kwietnia 2026 roku ten stan rzeczy się kończy. Nowe regulacje wpisały wprost do ustawy to, czego wcześniej szukano w orzecznictwie, a ZUS dostał przy okazji wyraźnie szersze uprawnienia kontrolne.
Urzędnik puka do mieszkania. Grafika poglądowa (generowana automatycznie – Gemini).Reforma w 3 etapach – kwiecień to ten kluczowy
Ustawa z 18 grudnia 2025 r. o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2026 r. poz. 26) nie weszła w życie jednym blokiem. Ustawodawca rozłożył reformę na 3 etapy, żeby dać czas na dostosowanie systemów i procedur. Pierwszy ruszył 27 stycznia 2026 roku i dotyczył głównie kontroli schematy orzekania – ZUS dostał wówczas wyraźną podstawę do weryfikowania nie tylko klasycznych zwolnień chorobowych, ale też tych wystawianych z powodu opieki nad dzieckiem czy chorym członkiem rodziny. Dotąd ten obszar rodził spory interpretacyjne.
Teraz, 13 kwietnia 2026 roku, wchodzi w życie etap drugi – i to on uderzy bezpośrednio w codzienność pracownika siedzącego w domu z temperaturą albo po operacji. Trzeci etap reformy, ten najbardziej przełomowy dla osób pracujących w kilku miejscach jednocześnie, zacznie obowiązywać dopiero 1 stycznia 2027 roku.
Remont, wyjazd, siłownia – teraz wprost w ustawie
Do tej pory pojęcia „pracy zarobkowej” i „aktywności niezgodnej z celem zwolnienia” nie miały ustawowych definicji. Brzmiało to może jak detal prawniczy, ale w praktyce oznaczało, iż ZUS i pracodawcy mogli interpretować te pojęcia szeroko, a pracownicy nie wiedzieli, gdzie leży granica. Nowelizacja to zmienia.
Zgodnie z art. 17 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (Dz.U. z 2025 r. poz. 501, z późn. zm.) – tzw. ustawy zasiłkowej – zasada podstawowa pozostaje niezmieniona: kto w czasie orzeczonej niezdolności do pracy wykonuje pracę zarobkową lub korzysta ze zwolnienia niezgodnie z jego celem, traci prawo do zasiłku za cały okres zwolnienia – nie tylko za dzień naruszenia, ale za cały czas objęty danym L4. Od 13 kwietnia dochodzą jednak precyzyjne definicje.
Praca zarobkowa to od dzisiaj każda czynność mająca charakter zarobkowy, niezależnie od tego, na jakiej podstawie prawnej jest wykonywana. Bez znaczenia jest, czy chodzi o umowę o pracę, zlecenie, kontrakt menedżerski, działalność gospodarczą czy jakąkolwiek inną formę. Ustawa przewiduje jeden wyjątek – tzw. czynności incydentalne, których podjęcie w czasie zwolnienia wymagają istotnych okoliczności. najważniejsze zastrzeżenie: istotną okolicznością nie może być polecenie pracodawcy. To zamknięcie furtki, przez którą szef mógł wcześniej de facto zmuszać pracownika do odbierania telefonów czy podpisywania dokumentów w czasie choroby.
Aktywność niezgodna z celem zwolnienia to z kolei każde działanie, które utrudnia albo wydłuża leczenie lub rekonwalescencję. Ustawa wymienia przykłady, które dotąd funkcjonowały wyłącznie w orzecznictwie: remont, ciężka praca fizyczna, udział w imprezie masowej – i to choćby wtedy, gdy na zwolnieniu lekarz wpisał, iż „chory może chodzić”. Taka adnotacja nie legalizuje kopania ogrodu ani układania płytek.
Apteka i sklep? Tego ZUS ci nie odbierze
To, co nowe przepisy doprecyzowują, działa jednak w obie strony. Ustawodawca wprost wyłączył z zakresu „aktywności niezgodnej z celem zwolnienia” zwykłe czynności dnia codziennego. Zakupy w spożywczym, wizyta w aptece, odprowadzenie dziecka do przedszkola, krótka wizyta u rodziny, wizyta kontrolna u lekarza albo rehabilitacja – to wszystko nie powinno być już podstawą do odebrania zasiłku. Do tej pory bywało inaczej: kontrolerzy różnie oceniali aktywność poza miejscem zamieszkania, a pracownicy żyli w strachu przed każdym wyjściem z domu.
Ustawa nie definiuje zamkniętego katalogu takich czynności – i słusznie, bo życie jest zbyt różnorodne, żeby je wyczerpać. Każdy przypadek będzie oceniany przez ZUS w konkretnych okolicznościach. Pewne jest natomiast to, iż samo wyjście z domu nie jest już automatycznie dowodem nadużycia L4.
Warto też zwrócić uwagę na to, czego w ustawie ostatecznie nie ma. Ministerstwo planowało wprost uregulować kwestię przebywania za granicą podczas zwolnienia lekarskiego – te przepisy jednak wypadły z projektu. Żaden przepis prawa powszechnie obowiązującego nie zakazuje wskazania zagranicznego adresu pobytu w czasie L4. Ministerstwo potwierdziło to w toku uzgodnień międzyresortowych, ale sprawa pozostaje nieuregulowana ustawowo, co może przez cały czas generować spory w praktyce.
Kontrola od pierwszego dnia, protokół i 7 dni na odpowiedź
Zmiany w uprawnieniach kontrolnych ZUS to drugi filar reformy. Od 13 kwietnia kontrola może odbyć się choćby w pierwszym dniu zwolnienia – nie ma żadnego okresu karencji. Może zostać przeprowadzona w miejscu zamieszkania, miejscu czasowego pobytu lub w innym wskazanym miejscu. Kontroler ma prawo wylegitymować osobę kontrolowaną, wejść do miejsca kontroli i uzyskać informacje zarówno od pracownika, jak i od pracodawcy oraz lekarza prowadzącego leczenie.
Każda kontrola kończy się sporządzeniem protokołu według jednolitego wzoru określonego w rozporządzeniu. Protokół zawiera m.in. dokładną godzinę kontroli, dane osoby na zwolnieniu, informacje o lekarzu wystawiającym L4 oraz opis ustaleń kontrolera. Ubezpieczony ma 7 dni na wniesienie zastrzeżeń do protokołu. To ważne – brak reakcji albo ignorowanie wezwań ZUS do złożenia wyjaśnień może negatywnie wpłynąć na ocenę sprawy, bo odmowa współpracy sama w sobie działa na niekorzyść.
Nowością jest też formalne objęcie kontrolą zwolnień opiekuńczych – tych wystawianych na opiekę nad chorym dzieckiem lub innym członkiem rodziny. ZUS będzie sprawdzał nie tylko to, czy opiekun nie pracuje zarobkowo, ale również to, czy w gospodarstwie domowym nie ma innych osób mogących przejąć opiekę.
Pracodawca też może puścić kontrolera – i to każdy
Dotąd samodzielne kontrole schematy wykorzystywania L4 mogły prowadzić tylko te firmy, które zatrudniają powyżej 20 pracowników. Od 13 kwietnia prawo do kontroli uzyska każdy pracodawca będący płatnikiem składek, niezależnie od wielkości firmy. W praktyce oznacza to, iż choćby kilkuosobowy zakład rzemieślniczy może wysłać kontrolera pod drzwi pracownika.
Co istotne, jeżeli kontroler – czy to z ZUS, czy od pracodawcy – nie zastanie pracownika w domu, nie oznacza to automatycznej utraty zasiłku. Kontrolę można powtórzyć, a pracownik powinien wyjaśnić powód nieobecności – np. wizytą u lekarza lub rehabilitacją. jeżeli jednak wyjaśnień nie ma albo pracownik odmawia ich złożenia, ZUS może potraktować to jako naruszenie.
Piątki i poniedziałki pod szczególnym nadzorem
Reforma wchodzi w życie w momencie, kiedy ZUS dysponuje już danymi wskazującymi na wyraźne schematy absencji. Według danych z Barometru Absencji Chorobowej aż 44% jednodniowych zwolnień lekarskich przypada na piątki i poniedziałki – 23,6% na piątki, a 20,5% na poniedziałki. To zestawienie trudno zignorować. ZUS wprost mówi, iż powtarzające się schematy będą traktowane jako sygnał do zwiększonej uwagi – choćby jeżeli każde pojedyncze zwolnienie jest formalnie prawidłowe.
Skala kontroli jest już teraz znacząca. Według danych ZUS w samej pierwszej połowie 2025 roku przeprowadzono ponad 227 tys. kontroli zwolnień lekarskich. W całym 2024 roku, od stycznia do września, ZUS przeprowadził blisko 376 tys. kontroli, z których ponad 27,8 tys. zakończyło się wstrzymaniem wypłaty zasiłku. Nowe uprawnienia mogą tę liczbę istotnie zwiększyć.
Od 2027 roku praca u jednego szefa przy L4 od drugiego
Warto wiedzieć, czego reforma nie zmienia jeszcze teraz – bo w obiegu krąży sporo nieścisłości. Możliwość wykonywania pracy u jednego pracodawcy przy jednoczesnym zwolnieniu lekarskim z innego tytułu ubezpieczenia nie wchodzi w życie 13 kwietnia 2026 r. ZUS jednoznacznie podkreśla, iż do 1 stycznia 2027 roku zasadą pozostaje objęcie chorobą wszystkich tytułów do ubezpieczenia równocześnie. Dopiero od nowego roku lekarz będzie mógł – na wniosek ubezpieczonego – wystawić zwolnienie obejmujące tylko jeden tytuł, jeżeli stan zdrowia pozwala na wykonywanie innego rodzaju pracy. Ktoś niezdolny do pracy fizycznej mógłby więc legalnie pracować umysłowo u drugiego pracodawcy. To jednak przyszłość, nie teraźniejszość.
Co to oznacza dla Ciebie? Sprawdź, zanim kontroler zapuka do drzwi
Jeśli jesteś teraz na L4 albo planujesz wziąć zwolnienie w najbliższym czasie, kilka rzeczy jest warta zapamiętania. Zwykłe życie – apteka, sklep, wizyta lekarska – jest bezpieczne i ustawa wprost to potwierdza. To, co może skończyć się odebraniem zasiłku za cały okres zwolnienia, to remont mieszkania, praca w ogrodzie wymagająca wysiłku fizycznego, udział w imprezie masowej czy jakiekolwiek czynności, które obiektywnie utrudniają powrót do zdrowia.
Jeśli pracodawca prosi cię o podpisanie dokumentu, odebranie telefonu służbowego albo wysłanie maila – masz prawo odmówić, a samo polecenie szefa nie jest „istotną okolicznością” w rozumieniu nowych przepisów. Protokół z kontroli warto czytać uważnie i korzystać z prawa do wniesienia zastrzeżeń w ciągu 7 dni – to jedyna formalna możliwość zakwestionowania ustaleń kontrolera przed ewentualną decyzją o odebraniu zasiłku. Nie ignoruj też żadnych wezwań z ZUS – milczenie działa tu na twoją niekorzyść.

1 godzina temu









