Ze względu na ostatnie wydarzenia wokół chełmskiej siatkówki i zmiany, które w ostatnich dniach zelektryzowały całe środowisko sportowe, na chwilę musimy odejść od chronologicznego opowiadania historii tej dyscypliny w naszym mieście.
Nasz cykl poświęcony początkom siatkówki w Chełmie miał prowadzić Czytelników krok po kroku przez kolejne etapy rozwoju tej dyscypliny, od pierwszych treningów Kazimierza Prusa w Szkole Podstawowej nr 3, przez sukcesy młodzieżowych zespołów, aż po wydarzenia, które doprowadziły nas do PlusLigi.
Życie jednak pisze własne scenariusze. Dlatego dziś wykonamy mały skok w czasie. Cofniemy się do roku 2017, kiedy wielu obecnych kibiców po raz pierwszy usłyszało o siatkarskiej Arce Wojsławice.
To właśnie archiwalne zdjęcie po udanej inauguracji Arki w III lidze przypomina, iż obecny sukces chełmskiej siatkówki nie narodził się z dnia na dzień. Był efektem pracy wielu ludzi, którzy często działali z dala od świateł reflektorów, poświęcając swój czas, energię i prywatne środki, aby rozwijać tę dyscyplinę.
Później przyszedł czas Arki Tempa Chełm. Kolejny etap budowania sportowej marki miasta czyli połączenia dorosłej Arki z młodzieżowym Tempem. Następnie narodził się projekt ChKS Chełm, który krok po kroku wspinał się po szczeblach ligowej drabiny, by ostatecznie dotrzeć do PlusLigi i znaleźć się w gronie najlepszych klubów w kraju.
Dziś całe środowisko siatkarskie z uwagą patrzy na decyzje podejmowane wokół klubu. Ostatnie wydarzenia, zmiany personalne i pytania dotyczące przyszłości wywołują emocje, ale jednocześnie przypominają, jak wiele osób przez lata pracowało na obecny sukces.
Historia chełmskiej siatkówki pokazuje jedno, iż najważniejszy zawsze był klub, zawodnicy i kibice. Prezesi, sponsorzy czy działacze przychodzą i odchodzą, ale idea pozostaje. To właśnie dzięki niej kolejne pokolenia mogły rozwijać swoją pasję i marzyć o grze na najwyższym poziomie.
Dziś być może bardziej niż kiedykolwiek potrzebny jest spokój, rozsądek i wspólna praca. Czas na RESET . Czas na wyciągnięcie wniosków. Czas na budowanie nowego rozdziału pięknej historii, która zaczęła się znacznie wcześniej niż awans do PlusLigi.
Bo historia chełmskiej siatkówki nie zaczęła się od ChKS-u. Nie zaczęła się od Tempa ani od Arki. Jej korzenie sięgają znacznie głębiej. Tworzyły ją kolejne pokolenia zawodników, trenerów i działaczy związanych z takimi klubami jak Cement Chełm, Gwardia Chełm MKS MDK Chełm, Komunalni Chełm, później Arka Wojsławice, Tempo Chełm i wreszcie ChKS Chełm.
Każdy z tych klubów pozostawił po sobie część historii, ludzi i doświadczeń, bez których nie byłoby dzisiejszych sukcesów. To właśnie z tych cegiełek przez lata budowano siatkarską markę Chełma. Każda cegiełka ma imię i konkretne nazwisko.
Historia trwa. A od decyzji podejmowanych dziś zależy, jak będzie wyglądał jej kolejny rozdział. Wszyscy mamy nadzieję, iż będzie on godny ludzi, którzy przez kilkadziesiąt lat tworzyli siatkówkę nad Uherką.










![Wybiła 95. minuta, gdy Polak odpalił "bombę". 54 tys. kibiców w ekstazie [WIDEO]](https://i.iplsc.com/-/000MVS9P7D96434B-C461.jpg)



