Od dożynkowego chleba po koncert Lanberry. Tak Nowy Tomyśl zakończył wielkie świętowanie [ZDJĘCIA, FILM]

1 godzina temu

Najpierw msza dziękczynna, wieńce, sztandary i dożynkowy korowód. Później tradycyjny obrzęd i dzielenie się chlebem, a wieczorem taneczna energia, jubileusz Dance Studio Me Gusta i koncert Lanberry. Niedziela w Nowym Tomyślu połączyła dwa pozornie odległe światy – wielkopolską tradycję i współczesną rozrywkę. Właśnie w takim klimacie dobiegł końca Jarmark Chmielo-Wikliniarski 2026.

Najpierw tradycja i podziękowanie za plony

Niedzielna część wydarzenia rozpoczęła się zupełnie inaczej niż koncertowe wieczory poprzednich dni. Tego dnia ważne miejsce zajęły Dożynki Gminne, będące podziękowaniem za tegoroczne plony i pracę rolników.

Uroczystości rozpoczęła Msza Święta Dziękczynna Dożynkowa. Później ulicami Nowego Tomyśla przeszedł barwny korowód prowadzony przez Zespół Pieśni i Tańca Kębłowo.

Nie zabrakło pocztów sztandarowych, delegacji sołectw, lokalnych środowisk oraz przede wszystkim misternie przygotowanych wieńców dożynkowych. Kompozycje z kłosów zbóż, kwiatów, ziół i innych darów ziemi przypominały o tradycji, która mimo zmieniających się czasów przez cały czas pozostaje żywa.

Dożynkowy chleb trafił do mieszkańców

Jednym z najbardziej symbolicznych momentów był tradycyjny obrzęd dożynkowy.

Burmistrz Nowego Tomyśla Marcin Brambor oraz przewodniczący Rady Miejskiej Marek Ratajczak podzielili się dożynkowym chlebem z uczestnikami uroczystości.

To gest, który od pokoleń niesie ze sobą znacznie więcej niż tylko ceremonialny charakter. Chleb wypieczony z tegorocznego ziarna pozostaje symbolem pracy, plonów, dostatku i szacunku dla ziemi.

Dożynkom towarzyszyła także prezentacja wieńców. W konkursie na najpiękniejszy pierwsze miejsce zajęło sołectwo Glinno, drugie Nowa Róża, a trzecie Chojniki.

Kilka godzin później scena wyglądała już zupełnie inaczej

Kiedy dożynkowe uroczystości dobiegły końca, Park Feliksa zmienił rytm.

Na scenie pojawiły się tancerki Dance Studio Me Gusta z Nowego Tomyśla. I nie był to dla nich zwyczajny występ.

Studio świętowało właśnie 5-lecie działalności. Były przygotowane choreografie, dużo tanecznej energii i jubileusz, który udało się świętować razem z mieszkańcami.

W pewnym momencie publiczność zgromadzona przed sceną odśpiewała Me Guście „Sto lat”. Lokalny zespół otrzymał więc urodzinowe życzenia z naprawdę dużej jarmarkowej sceny.

Lanberry na muzyczną kropkę nad „i”

A później przyszła pora na ostatni duży koncert.

Lanberry wraz z zespołem przejęła scenę i zamknęła muzyczną część tegorocznego Jarmarku.

Było energetycznie, przebojowo i bardzo blisko publiczności. Charakterystyczny wokal artystki, żywe granie i bezpośredni kontakt z ludźmi dobrze sprawdziły się jako finał intensywnego weekendu.

Lanberry pokazała przy tym koncertowe oblicze nieco inne od tego, które znamy przede wszystkim z radia i streamingu. Na żywo jej pop dostał więcej scenicznej energii, a sama wokalistka wyraźnie dobrze czuła się w kontakcie z publicznością.

Jednego dnia dwa zupełnie różne oblicza Nowego Tomyśla

I chyba właśnie niedziela najlepiej pokazała, jak szeroką formułę miał tegoroczny Jarmark.

W ciągu zaledwie kilku godzin w tym samym mieście można było zobaczyć dożynkowe wieńce i poczty sztandarowe, uczestniczyć w tradycyjnym dzieleniu się chlebem, oglądać młode tancerki świętujące jubileusz, a wieczorem stanąć pod sceną podczas koncertu jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich wokalistek popowych.

Do tego przez cały jarmarkowy weekend Nowy Tomyśl był również gospodarzem VI Światowego Festiwalu Wikliny i Plecionkarstwa, który stanowił osobny, międzynarodowy wymiar całego wydarzenia.

Od szacunku dla ziemi i chleba, przez lokalne talenty, aż po dużą koncertową scenę – tak wyglądała ostatnia niedziela Jarmarku Chmielo-Wikliniarskiego 2026.

A na pełne podsumowanie wszystkich jarmarkowych wydarzeń jeszcze przyjdzie czas.

Idź do oryginalnego materiału