„Głosy miasta” – pod takim hasłem od 8 do 10 października w Bielskim Centrum Kultury odbywał się 29. Festiwal Kompozytorów Polskich im. Henryka Mikołaja Góreckiego. Relację z festiwalu zamieściliśmy tutaj. Natomiast dziś zapraszamy do obejrzenia reportażu filmowego Beskidzkiej TV z koncertu inauguracyjnego.
Pierwszego dnia, 8 października, na scenie wystąpili znani absolwenci Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych im. Stanisława Moniuszki w Bielsku-Białej: pianista Mateusz Dubiel oraz oboista Arkadiusz Krupa. Towarzyszyła im Szkolna Orkiestra Symfoniczna bielskiego „Muzyka” pod batutą Macieja Cisowskiego. Na początek zabrzmiał „Hejnał Bielska-Białej” Piotra Stachury, a później utwory Henryka Mikołaja Góreckiego oraz kompozytorów związanych z bielską szkołą muzyczną. – Piotr Majchrzak i Małgorzata Hussar to nasi absolwenci, a Grażyna Krzanowska to wieloletnia nauczycielka kompozycji w naszej szkole – mówiła Barbara Cybulska-Konsek, dyrektor Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych w Bielsku-Białej.
Współpracę z młodymi instrumentalistami Szkolnej Orkiestry Symfonicznej chwalił dyrygent Maciej Cisowski. – Mamy wspaniałą, utalentowaną młodzież grającą w starszych klasach na poziomie akademickim, a w młodszych klasach bardzo ambitną, chcącą zdobywać gwałtownie doświadczenie – mówił. – Myślę, iż o ile spojrzeć na całą Polskę, to nie mamy się czego wstydzić, wręcz choćby mamy się czym chwalić i z pewnością ci młodzi ludzie będą zasilać kiedyś w przyszłości zawodowe instytucje.

Drugi dzień Festiwalu poświęcony był muzyce teatralnej i filmowej. – W Bielsku-Białej działają trzy ważne instytucje kultury: Teatr Polski, Teatr Lalek Banialuka i Studio Filmów Rysunkowych – mówił Andrzej Kosowski, dyrektor artystyczny festiwalu. – Z tymi trzema placówkami przez kilkadziesiąt lat byli związani wybitni polscy kompozytorzy: od Krzysztofa Pendereckiego po Zenona Kowalowskiego. Drugi dzień festiwalu to przypomnienie wszystkich najbardziej znanych filmów, od Reksia i Bolka i Lolka, po twórczość kompozytorów współczesnych, takich jak Krzysztof Maciejewski, pisanych dla Teatru Polskiego.
Trzeci dzień był historią muzyki w Bielsku-Białej w pigułce. Na jednej scenie spotkali się Renata Przemyk, Joanna Korpiela-Jatkowska, Maciej Leśniak i Małgorzata Łukasik. Wystąpiły Bielski Chór Kameralny Bielskiego Centrum Kultury oraz Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Śląskiej im. Henryka Mikołaja Góreckiego w Katowicach. Zabrzmiały utwory Janusza Kohuta, Katarzyny Pietrzko i Karola Szymanowskiego. Obok muzyki chóralnej i symfonicznej pojawiły się jazz, piosenka oraz opera. – Zaczniemy od niejakiego Viktora Clarissa Czajanka, który w bielskiej katedrze był organistą i kompozytorem, ale pokażemy także te związki z Bielskiem, które są nie tak bardzo oczywiste – mówił pierwszego dnia festiwalu dyrektor Andrzej Kosowski. – Będzie na przykład utwór Karola Szymanowskiego, a to dlatego, iż to jest jeden z mazurków, które kompozytor dedykował Janowi Smeterlinowi, mieszkańcowi Bielska, pianiście pochodzącemu z naszego miasta. No i oczywiście, skoro jesteśmy w Bielskim Centrum Kultury imienia Marii Koterskiej i w mieście Marii Koterskiej, nie zabraknie jej piosenek. W jej postać wcieli się Renata Przemyk, także Bielszczanka, która wspólnie z Orkiestrą Filharmonii Śląskiej zaprezentuje jej najsłynniejsze przeboje.
Głównym organizatorem festiwalu było Bielskie Centrum Kultury im. Marii Koterbskiej, natomiast jednym z ważnych partnerów wydarzenia – Województwo Śląskie.
Autorzy reportażu wideo:
Fabian Żakowiecki
Magdalena Nycz



1 godzina temu













