Kończy się sierpień, a wraz z nim dotychczasowe limity dorabiania do wcześniejszych emerytur i rent. Już od wtorku, 1 września, ZUS zacznie stosować nowe, niższe progi. Dla części osób oznacza to, iż wynagrodzenie, które jeszcze w sierpniu nie powodowało żadnych konsekwencji, we wrześniu może już doprowadzić do zmniejszenia świadczenia, a w niektórych przypadkach choćby do jego zawieszenia.
Fot. Lucigerma / Shutterstock.Zmiana jest szczególnie ważna dla osób pobierających wcześniejszą emeryturę albo rentę i jednocześnie pracujących. Same zasady rozliczania się nie zmieniają, ale od 1 września niższe będą obie granice, po których przekroczeniu ZUS zaczyna reagować. Dlatego końcówka miesiąca to dobry moment, żeby sprawdzić wysokość wrześniowej pensji, premie i inne przychody.
Od 1 września oba limity będą niższe
Od wtorku bez zmniejszenia emerytury lub renty będzie można osiągać przychód do 6463,20 zł brutto miesięcznie. o ile przychód przekroczy tę kwotę, ale nie będzie wyższy niż 12 003,10 zł brutto, ZUS może zmniejszyć wypłacane świadczenie. Po przekroczeniu 12 003,10 zł wypłata świadczenia może zostać zawieszona.
Nowe kwoty będą obowiązywały od 1 września do 30 listopada 2026 roku. Jeszcze do końca sierpnia pierwszy próg wynosi 6694,10 zł, a drugi 12 431,80 zł. Oznacza to, iż od września niższa granica spadnie o 230,90 zł, a wyższa aż o 428,70 zł.
Ta sama pensja, ale we wrześniu świadczenie może być niższe
Najlepiej widać to na konkretnym przykładzie. Osoba pobierająca wcześniejszą emeryturę i zarabiająca 6690 zł brutto miesięcznie w sierpniu mieści się jeszcze poniżej obowiązującego limitu 6694,10 zł, więc samo osiągnięcie takiego przychodu nie powoduje zmniejszenia świadczenia. Od września dokładnie ta sama pensja będzie jednak wyższa od nowego limitu 6463,20 zł o 226,80 zł.
Jeszcze większe znaczenie ma spadek górnej granicy. Osoba zarabiająca 12 100 zł brutto miesięcznie w sierpniu pozostaje poniżej limitu 12 431,80 zł, dlatego jej świadczenie może zostać zmniejszone, ale nie zawieszone tylko z powodu takiej wysokości wynagrodzenia. We wrześniu ta sama pensja przekroczy już nowy próg 12 003,10 zł o 96,90 zł, co może skutkować zawieszeniem wypłaty świadczenia.
Dlaczego ZUS obniża limity? W Warszawie można to odczuć bardziej
ZUS nie ustala tych kwot według własnego uznania. Limity są powiązane z przeciętnym miesięcznym wynagrodzeniem ogłaszanym przez Główny Urząd Statystyczny: pierwszy odpowiada 70 proc. tej kwoty, a drugi 130 proc. W pierwszym kwartale 2026 roku przeciętne wynagrodzenie wynosiło 9562,88 zł, natomiast w drugim kwartale spadło do 9233,13 zł, dlatego automatycznie obniżyły się również limity dorabiania.
Zmiana może być szczególnie odczuwalna w Warszawie, gdzie wynagrodzenia należą do najwyższych w kraju. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w stolicy wyniosło w czerwcu 2026 roku 11 185,31 zł. Nie oznacza to oczywiście, iż tyle zarabiają pracujący emeryci, ale pokazuje, iż w Warszawie łatwiej znaleźć się w przedziale pomiędzy oboma progami.
ZUS nie zawsze zabiera całe świadczenie
Przekroczenie pierwszego limitu nie oznacza automatycznie utraty całej emerytury czy renty. o ile przychód znajduje się pomiędzy 6463,20 zł a 12 003,10 zł, świadczenie jest co do zasady zmniejszane o kwotę przekroczenia. Obowiązują jednak maksymalne kwoty, o które ZUS może obniżyć wypłatę.
Od marca 2026 roku maksymalne zmniejszenie wynosi 989,41 zł w przypadku emerytury oraz renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, 742,10 zł przy rencie z tytułu częściowej niezdolności do pracy oraz 841,05 zł przy rencie rodzinnej przysługującej jednej osobie. Dopiero przekroczenie górnego progu może skutkować zawieszeniem wypłaty świadczenia.
Nie każdy emeryt musi pilnować tych kwot
Nowe limity nie dotyczą wszystkich emerytów. Osoby, które osiągnęły powszechny wiek emerytalny, czyli 60 lat w przypadku kobiet i 65 lat w przypadku mężczyzn, mogą co do zasady dorabiać bez ograniczeń wynikających z progów 70 i 130 proc. przeciętnego wynagrodzenia.
Zmiana ma znaczenie przede wszystkim dla osób pobierających wcześniejsze emerytury, renty z tytułu niezdolności do pracy, renty rodzinne, renty socjalne, emerytury pomostowe oraz nauczycielskie świadczenia kompensacyjne. W przypadku poszczególnych świadczeń mogą jednak obowiązywać dodatkowe wyjątki, dlatego osoby znajdujące się blisko limitu powinny sprawdzić zasady dotyczące właśnie swojego świadczenia.
Do limitu liczy się nie tylko pensja z etatu
ZUS bierze pod uwagę przede wszystkim przychody z działalności podlegającej obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym. Może chodzić o wynagrodzenie z umowy o pracę, umowy zlecenia, prowadzenie działalności gospodarczej, pracę wykonywaną za granicą czy pełnienie funkcji członka rady nadzorczej. Uwzględniane mogą być również określone świadczenia, między innymi zasiłek chorobowy, macierzyński i opiekuńczy oraz świadczenie rehabilitacyjne.
Szczególną uwagę warto zwrócić na premie, nagrody i dodatkowe zlecenia. Osoba, która przez większość roku zarabia poniżej limitu, może przekroczyć go tylko w jednym miesiącu właśnie przez jednorazową dodatkową wypłatę. Od września margines bezpieczeństwa będzie mniejszy, dlatego przy wynagrodzeniu zbliżonym do jednego z progów warto dokładnie sprawdzić wszystkie składniki wypłaty.
Dodatkowy przychód trzeba zgłosić do ZUS
Osoba pobierająca świadczenie objęte limitami, która podejmuje dodatkową pracę, powinna poinformować ZUS o przewidywanej wysokości przychodów. Służy do tego między innymi formularz EROP. Po zakończeniu roku trzeba natomiast rozliczyć rzeczywiście uzyskane przychody, co do zasady do końca lutego następnego roku.
Pracownik otrzymuje odpowiednie zaświadczenie od pracodawcy, a osoba prowadząca działalność gospodarczą składa własne oświadczenie. Warto zachowywać również dokumenty pokazujące wynagrodzenie w poszczególnych miesiącach, ponieważ ZUS może rozliczyć przychód miesięcznie albo rocznie i zastosować wariant korzystniejszy dla świadczeniobiorcy.
Brak zgłoszenia może skończyć się zwrotem pieniędzy
Ignorowanie obowiązku poinformowania ZUS o dodatkowych zarobkach może mieć kosztowne konsekwencje. o ile Zakład po czasie ustali, iż świadczenie było wypłacane mimo przekroczenia dopuszczalnych kwot, może zażądać zwrotu nienależnie pobranych pieniędzy.
W przypadku braku wcześniejszego zgłoszenia przychodów ZUS może domagać się zwrotu świadczeń choćby za trzy lata. o ile świadczeniobiorca prawidłowo informował Zakład o swoich zarobkach, okres odpowiedzialności jest krótszy.
Od wtorku warto szczególnie uważać na wypłatę
Najważniejsza zmiana zacznie obowiązywać już 1 września. Od tego dnia pierwszy limit wyniesie 6463,20 zł brutto, a drugi 12 003,10 zł brutto. Oba będą niższe niż jeszcze w ostatnich dniach sierpnia.
Dlatego pracujący wcześniejsi emeryci i renciści powinni przed wrześniową wypłatą sprawdzić nie tylko podstawowe wynagrodzenie, ale również premie i dodatkowe przychody. Przy pensji znajdującej się blisko jednego z progów choćby niewielka różnica może zdecydować o tym, czy ZUS wypłaci świadczenie w całości, zmniejszy je albo zawiesi.

49 minut temu

![Za nami ostatnia wakacyjna potańcówka "Roztańczony Wyspiański". Gorące rytmy na katowickim rynku zagrzały do tańca [Zdjęcia]](https://www.wkatowicach.eu/assets/pics/aktualnosci/2026-08/_TK_9195.jpg)









