W 24. kolejce PKO BP Ekstraklasy piłkarze Korony Kielce zmierzą się przed własną publicznością z Bruk Betem Termaliką Nieciecza. Spotkanie na Exbud Arenie rozpocznie się w sobotę (7 marca) o godz. 14.45 i będzie w całości transmitowane na antenie Radia Kielce. Relacja tekstowa na radiokielce.pl.
Żółto-Czerwoni po dwóch porażkach z rzędu chcą zdobyć komplet punktów, ale mimo, iż Termalika jest ostatnia w tabeli, to zadanie wcale nie będzie łatwe.
– Nie rozmawiamy o Termalice, iż jest to zespół do spadku. Nie bawimy się we wróżenie z fusów. Termalica to bardzo nieprzyjemny zespół, wiele drużyn się o tym przekonało. Łatwo nie będzie. To mecz dużej wagi dla nas i dla Termaliki ze względu na sytuację w tabeli. Głęboko wierzę w chłopaków i mam nadzieję, iż to się okaże w sobotę na boisku – powiedział trener Kielczan Jacek Zieliński.
– Trenerzy mówili nam na analizach, iż Termalika to jeden z najwyższych zespołów w Ekstraklasie. Ale my też nieźle bronimy przy stałych fragmentach, oni lubią tak bramki tracić, więc może to też będzie klucz. Termalika często korzysta z umiejętności Morgana Faßbendera, który jest szybki. Pokazał to gol z Górnikiem. Musimy na to uważać – opisuje rywali bramkarz Korony Xavier Dziekoński.
Kielczanie ostatni raz przy ul. Ściegiennego 8 wygrali 27 września ubiegłego roku. Wtedy pokonali Lechię Gdańsk 3:0. Teraz już bardzo chcą ponownie wywalczyć komplet punktów na Exbud Arenie. W kieleckim obozie, zarówno sztab szkoleniowy, jak i zawodnicy, nie ukrywają, iż cel dla Korony jest jeden: zacząć punktować seryjnie i wykorzystać atut własnego boiska, który w przeszłości czynił z Kielc niezdobytą twierdzę.
– Nas to po prostu bardzo bolało, jak po meczach wracaliśmy do szatni i nie mogliśmy uszczęśliwić naszych kibiców, którzy cały czas nas wspierają. Musimy jak najszybciej wrócić do tych naszych ustawień fabrycznych. W ostatnich meczach naszą bolączką była obrona pola karnego. Popracowaliśmy nad tym w tygodniu na treningach i mam nadzieję, iż będzie to widać podczas sobotniego spotkania – podkreśla Xavier Dziekoński.
Dobrą wiadomością dla kieleckich kibiców jest sytuacja kadrowa. Do normalnych treningów wrócił Dawid Błanik, choć Zieliński zaznaczył, iż na jego optymalną formę z jesieni trzeba będzie jeszcze chwilę poczekać. Gotowy do gry na 100 procent jest również Pau Resta, który po złamaniu nosa trenuje już bez ochronnej maski. Jedynie Konrad Matuszewski wciąż dochodzi do pełnej sprawności, a jego powrót do kadry meczowej przewidywany jest na spotkanie z Pogonią.
CO MÓWIĄ RYWALE ?
– Korona to drużyna bardzo dobrze zorganizowana, szczególnie jeżeli chodzi o kontrataki. Potrafią gwałtownie przejść z obrony do ataku i są w tym naprawdę groźni. Jednocześnie to zespół, który potrafi zdominować przeciwnika, co było widać chociażby w drugiej połowie i w końcówce ich ostatniego meczu z Motorem. To pokazuje, iż mają jakość i potrafią narzucić swój sposób gry. Trener Zieliński, który jest bardzo doświadczonym i dobrym szkoleniowcem, ma w swoich szeregach zawodników, którzy potrafią zrobić różnicę. Na pewno trzeba zwrócić uwagę na takich piłkarzy jak Antoñín, Długosz, Stępiński czy Sotiriou – to gracze mający jakość, którzy potrafią być decydujący w ofensywie. Widać też, iż Korona jest groźna przy stałych fragmentach gry: aż 14 z 27 bramek zdobyli właśnie po SFG. To element, na który musimy być bardzo przygotowani i maksymalnie skoncentrowani – powiedział trener Termaliki Marcin Brosz.
W rundzie jesiennej, w sierpniu, Korona pokonała drużynę z Niecieczy na jej stadionie 3:1. Bramki zdobyli wówczas: Dawid Błanik, Bartłomiej Smolarczyk i Konrad Matuszewski.


8 godzin temu
















