ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!

1 godzina temu
NDI pisze w komunikacie prasowym o otwieranym odcinku drogi DK91: „W związku z utrudnieniami drogowymi które wprowadziliśmy jako NDI S.A. w roku 2024 miło mi poinformować, iż mamy plan otworzenia Drogi Krajowej nr 91 na odcinku Zawada-Siedlec Duży (Relacja Częstochowa – Katowice) w dniu 04.05.2026 (poniedziałek) dla kierowców. Do użytku przekazujemy 5,5km wyremontowanej drogi, która będzie służyć mieszkańcom śląska, okolicznym mieszkańcom regionu Częstochowy i Koziegłów oraz kierowcą przejeżdżających tranzytem. Sprawna kooperacja Generalnego Wykonawcy, Nadzoru oraz Inwestora umożliwiła szybkie oddanie inwestycji kierowcom mimo różnych problemów i robót dodatkowych występujących podczas inwestycji.Firma NDI SA generalny wykonawca odcinka Zawada-Siedlec Duży chwali się iż od dzisiaj 4 maja stopniowo oddaje odcinek do użytkowania. Ale tym, iż odpady z budowy zostały wysypane w dolinie Warty, niszcząc łęgi i tereny zalewowe, firma już się nie chwali. A wyjaśniania daje wymijające. Zdjęcie: NDI SALikwidacja tymczasowej organizacji ruchu zacznie się w 04.05.2026r., zostanie otworzona jezdnia w kierunku Katowic oboma pasami ruchu, pozostaną utrudnienia na jezdni w kierunku Częstochowy (zawężenie do jednego pasa ruchu), która będzie na bieżąco likwidowana (dostosowywana) do postępujących robót, które zostaną zakończone w związku z usuwaniem tymczasowego oznakowania i malowanie docelowego oraz likwidowaniem przewiązek tymczasowych. Do 15 maja mamy plan udostępnić kierowcą obie jezdnie w pełnym przekroju w kierunku Katowic i Częstochowy.Przebudowa DK91 (czyli starej „Jedynki”) na odcinku Zwada–Siedlec Duży realizowana była w granicach istniejącego pasa drogowego i obejmuje modernizację 5,5-kilometrowego fragmentu trasy. Celem inwestycji było dostosowanie drogi do nośności 115 kN/oś, poprawa bezpieczeństwa ruchu, uspokojenie ruchu pojazdów, a także zwiększenie przepustowości i komfortu przejazdu. Inwestorem projektu jest katowicki oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Wartość kontraktu wynosi ponad 119 mln zł.-pisze Adrian Pluta Kierownik Budowy, w imieniu NDI S.A.CZEKAMY NA WIELKĄ WODĘ?Tak wyglądały Tomiszowice w gminie Niegowa, 2022 rok po przejściu deszczu nawalnego. interesujące jak będzie wyglądała Kolonia Borek gdy przyjdzie Wielka Woda? Dolina która przed mostem miała choćby 200 metrów, po zasypaniu jej odpadami przez miejscowego przedsiębiorcę zwęziła się do kilkunastu metrów. Na łęgi w dolinie Warty, przed mostem w Kolonii Borek od początku 2024 roku trafiły tysiące, a później choćby dziesiątki tysięcy ton odpadów, głównie ziemia, ale też odpady betonowe, asfalt. To teren objęty w Planie Zagospodarowania Przestrzennego Gminy Poczesna całkowitym zakazem zabudowy, a choćby zmiany ukształtowania terenu. Właściciel łąk, tzw. łęgów na których żyło wiele gatunków płazów, najpierw wykopał rów, prawie zmieniając bieg rzeki Warta, później zaczął zwożenie ziemi i odpadów budowlanych na coś w rodzaju wyspy. Gdy wiosną 2025 roku zaczęło to wszystko wystawać z coraz bardziej znikającej doliny Warty, zainteresowała się tym nasza redakcja. I tak powstał pierwszy artykuł, opublikowany 18 kwietnia 2025:ZASYPAŁ JUŻ 90% ŁĘGÓW NAD WARTĄ! OD PÓŁTORA ROKU NIE WIDAĆ REAKCJI URZĘDÓW. A OD WIELU TYGODNI NA ŁĘGI WŁAŚCICIEL PRZYJMUJE ODPADY Z BUDOWY DK91Po kilku miesiącach na tym terenie zaczęły się pojawiać różne instytucje: WIOŚ, ITD (Inspekcja Transportu Drogowego) IDT mniej lub bardziej nieudolnie próbowało udowodnić to, co my mamy udokumentowane na setkach zdjęć i kilkunastu firmach: iż odpady przewożone bez oznaczeń na samochodach („odpady”) jechały z odcinka budowy DK 91 w Siedlcu Dużym gdzie odpady z budowy były ładowane a wysypywane na łęgach rzeki Warta. Ale IDT na miejscu, co też mamy udokumentowane, pojawiło się w dniach, gdy odpady akurat nie były zwożone. Po naszych pytaniach przyjrzenie się sprawie obiecywało Ministerstwo Klimatu i Środowiska, mieliśmy choćby okazję bezpośrednio pytać o łęgi nad Wartą Ministrę Klimatu i Środowiska Paulinę Hennig-Kloskę. Obiecywała monitorować sprawę niszczenia łęgów, które są terenami zalewowymi rzeki Warta.Jeżeli coś się w terenie zmieniło od roku to tyle, iż właściciel terenu Rafał Kopaczewski dosypał jeszcze trochę, niczego nie wywiózł, i dokończył mostek na rzece Warta. Wcześnie Przedsiębiorstwo Państwowe Wody Polskie stwierdziło, jeszcze gdy konstrukcja nie była ukończona, iż to nielegalna budowla na rzecze. Teraz mostek jest już ukończony, teren nieco wyrównany, trwa budowa domu nad rzeką,, na jej lewym brzegu. Stał tam stary dom, teraz został rozbudowany a terenie przed nim nadsypany na kilkanaście metrów. Miejscowy PZP przypomnimy, iż zakazuje zmiany ukształtowania terenu oraz zakaz rozbudowy i przebudowy budynków. Jedyna wątpliwość jest taka, czy dotyczy to też dawnego budynku (zakaz rozbudowy, przebudowy). Tego jeszcze nie sprawdzaliśmy, czy rozbudowa budynku przy samym moście na Warcie posiada pozwolenie nie przebudowę o rozbudowę (dzieje się jedno i drugie).Czekając na efekty prac wszelkich państwowych instytucji w tej sprawie, a teren jest zasypywany już od 2,5 roku, czekamy też na WIELKĄ WODĘ. Bo choć zwykle zmagamy się z suszą, również wiosną 2026, to naz na kilkadziesiąt lat statystycznie zdarzają się albo lokalne deszcze nawalne, albo klasyczna powódź na rzece Warta. Tereny Kolonii Borek w biegu rzeki Warta powyżej łęgów były już zalewane, ostatni raz kilkanaście lat temu. Ale wtedy istniały łęgi i pradolina Warty szeroka przez nowym mostem na Warcie na około 200 metrów. Teraz po nawiezieniu przez właściciela terenu dziesiątek tysięcy ton ziemi i odpadów, doliny Warty nie ma wcale. Jest więc tylko kwestią czasu, gdy domy, całe osiedla nad Wartą powyżej mostu dotknie katastrofalna powódź. Może w tym roku, może na 10 lat, może za 50 lat. A wtedy będzie można w naszych redakcyjnych archiwach odszukać te teksty i wspomnieć, iż ostrzegaliśmy, alarmowaliśmy.NDI wymijająco: mamy wszystkie pozwolenia. Ale czy je respektujecie?Wiosną 2025 badając aferę z wysypywaniem odpadów na łęgi rzeki Warta w gminie Poczesna w Kolonii Borek wysłaliśmy informację o tym co się dzieje chyba do wszystkich możliwych instytucji: Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (inwestor), Ministerstwo Klimatu i Środowiska, Ministerstwo Infrastruktury, Wicewojewoda Śląski Adam Zaczkowski (bo jest z Myszkowa), do wykonawcy, czyli do firmy NDI (Prezes Małgorzata Winiarek-Gajewska).Przypomnimy najważniejsze pytania, wysłane do tych instytucji, oraz do wykonawcy, firmy NDI:1. Czy Wykonawca, firma NDI wywozi urobek z DK 91 na chronione prawem tereny za zgodą GDKKiA, Oddział w Katowicach?2. Czy firma NDI ma umowę z właścicielem terenu, panem Rafałem Kopaczewskim? Ten w dniu dzisiejszym potwierdził, iż nie ma ani nie występował o wydanie żadnej decyzji o zmianę ukształtowania terenu na w/w działkach, na które codziennie wykonawca, firma NDI wywodzi kilkadziesiąt ciężarówek odpadów z budowy.3. Czy Minister Klimatu oraz wg. adekwatności Minister Infrastruktury zlecą zbadanie sprawy, wobec bardzo poważnych podejrzeń, iż doszło do już znaczącej, nieodwracalnej szkody w środowisku?Generalny Wykonawca, firma NDI długo nie odpowiadał, więc musieliśmy się przypominać. Dopiero 30 maja 2025r firma NDI odpowiedziała, iż pytania „do spamu im wpadły”: „Wiadomość z 14 kwietnia 2025 r. nie trafiła na firmową skrzynkę Grupy NDI, co było przyczyną braku odpowiedzi z naszej strony. Chcielibyśmy podkreślić, iż kontakt z mediami i transparentność działań są dla Grupy NDI priorytetem – szczególnie w kontekście tematów, które budzą zainteresowanie opinii publicznej.W odpowiedzi na przedstawione wątpliwości informujemy, że:wszystkie prace w ramach zadania „Poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego na sieci TEN-T na drodze krajowej nr 91 – zadanie nr 3 – Przebudowa odcinka Zawada – Siedlec Duży” są prowadzone zgodnie z Kontraktem z Inwestorem, czyli Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Katowicach, oraz obowiązującymi przepisami prawa, w tym przepisami dotyczącymi ochrony środowiska i gospodarowania odpadami;Grupa NDI posiada wszelkie wymagane zezwolenia na ewentualne przetwarzanie odpadów w ramach projektu i działa zgodnie z ich postanowieniami, dbając o minimalizację wpływu prac na środowisko;nie prowadzimy żadnych prac w rejonie działek nr 394/1, 396, 396/1, 396/2 (Obręb Zawodzie, Kolonia Borek). Nie zawieraliśmy też żadnych umów z Panem Rafałem Kopaczewskim i nie wywozimy w to miejsce żadnych odpadów;wskazane działki są terenami prywatnymi i nie znajdują się w obrębie realizowanego przez nas projektu” -pisała Marta Rokita z Biura Prasowego NDI.Odpowiedź jest wymijająca, o ile nie kłamliwa. Bo o ile firma NDI miała „wszystkie pozwolenia” oraz odpady zagospodarowuje „zgodnie z przepisami dotyczącymi ochrony środowiska i gospodarowania odpadami” to dlaczego odpadami z budowy zasypano dolinę Warty, w tym łęgi, tereny zalewowe? Bo, iż tak się stało, to pewne. I jakoś trudno uwierzyć, iż dziesiątki, choćby setki kursów ciężarówek, które jadą bez wymaganego oznakowania „ODPADY” tak sobie jeździło przez wiele miesięcy bez choćby cienia zainteresowania Generalnego Wykonawcy. czytaj również:
Idź do oryginalnego materiału