Oddał ciało nauce, żona zbiera na sprzęt dla chorych. Brakuje niespełna 2 tysiące zł!

19 godzin temu
Zdjęcie: Robert Wittig, fot. archiwum rodzinne


Coraz bliżej do finału zbiórki, którą prowadzi Jadwiga Stupińska-Wittig ze Świdnicy. Akcję zadedykowała swojemu zmarłemu mężowi, który nie ma grobu na cmentarzu. Ciało oddał na potrzeby nauki, a żona chce wesprzeć osoby w ostatniej fazie choroby nowotworowej i zbiera datki na zakup pięciu łóżek medycznych, wózków inwalidzkich oraz koncentratorów tlenu.

Robert Wittig, fot. archiwum rodzinne

Robert Wittig był wieloletnim Prezesem Oddziału PTTK w Świdnicy, Przewodnikiem Sudeckim, Przodownikiem Turystyki Górskiej, Honorowym Przodownikiem Turystyki Pieszej oraz znakarzem szlaków turystycznych. Z PTTK związany był od 15 roku życia, Przewodnikiem Sudeckim był 46 lat. Zmarł w wieku 70 lat wśród bliskich po rocznej walce z nowotworem, a swoje ciało przekazał na cele medyczne Akademii Nauk. Zamiast stawiać pomnik z kamienia jego żona zdecydowała, by upamiętnić go czynem i prowadzi zbiórkę na zakup sprzętu dla osób korzystających z pomocy świdnickiego Hospicjum.

Jak istotny jest komfort, gdy już nie ma szans na wyleczenie, Jadwiga Stupińska-Wittig przekonała się, gdy jej mąż przegrywał walkę z nowotworem. – Opiekowałam się mężem w domu i nie wiem, jak poradzilibyśmy sobie bez specjalistycznego łóżka, wypożyczonego przez Towarzystwo Pomocy Chorym Hospicjum w Świdnicy. Mąż za życia często powtarzał: „Liczą się czyny, nie słowa.” Po kilku tygodniach od jego śmierci, znalazłam w sobie odpowiedź, co oznaczają te „czyny” teraz i tu dla mnie. Chcę pomóc innym chorym osobom, tak jak parę miesięcy temu inni ludzie pomogli mojemu mężowi.

Pomysł spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem. Datki od 10 do 1000 złotych wpłaciły już 242 osoby. Stan licznika na dzisiaj to 38 270 zł. Do pełnej kwoty brakuje już tylko 1730 zł. – Za każdy datek każdej osobie dziękuję – mówi pani Jadwiga. – Jestem przekonana, iż warto działać lokalnie i wspierać tych, którzy są tuż obok nas. Mam nadzieję, iż niedługo będzie można zrealizować cel – podkreśla świdniczanka.

Każda złotówka trafia na konto Towarzystwa Przyjaciół Chorych „Hospicjum”, które od 26 lat zapewnia pomoc domową osobom w terminalnej fazie choroby nowotworowej.

Gdzie wpłacać datki?

siepomaga/czynynieslowaRobertWittig

/red./

Idź do oryginalnego materiału