Odeszła Wanda Traczyk-Stawska.
Tak los pokierował, iż jako Fundacja i ja osobiście mieliśmy okazję do kilku spotkań z Panią Wandą — bardzo ciepłych, bardzo serdecznych, wręcz w klimacie domowych pogawędek. Była jak rodzinna babcia. Dosłownie od razu łapała kontakt.
Wielką przyjemnością dla Fundacji i dla mnie było wręczenie jej, jej przyjaciołom i znajomym w Domu Wsparcia dla Powstańców Warszawskich Armii Krajowej medali fundacyjnych. Byliśmy zaproszeni na spotkanie. To Pani Wanda zaprosiła nas do tego miejsca, aby spotkać się z kombatantami, opowiedzieć o Fundacji i po prostu z nimi pobyć.
To niezwykle żywe miejsce, w którym obecnych jest bardzo dużo młodych wolontariuszy. Przyjechaliśmy z naszymi opowieściami, filmem i przy okazji wszystkim wręczyliśmy medale 25-lecia Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Było bardzo serdecznie, momentami tak po polsku uroczo — kiedy ktoś prosił, żeby wziąć medal także dla kogoś, kto w tym momencie był nieobecny.
Druga historia z Panią Wandą także była niecodzienna. Dostałem informację, iż Pani Wanda jest w szpitalu i prosi o telefon. Leżała w Szpitalu Praskim. Zadzwoniłem, życząc zdrowia, a Pani Wanda tak delikatnie, na końcu rozmowy, niemal już się żegnając, zapytała: „A Jureczku, czy byłoby możliwe, żeby trochę mi pomóc? Bo tu robią mi badania i narzekają na USG, iż nie domaga”.
O takich rzeczach decyduje Zarząd Fundacji, ale natychmiast odpowiedziałem, iż koduję to sobie w głowie i zaczynamy z tym tematem działać. Skontaktowaliśmy się ze szpitalem i wyjątkowo, także dzięki firmie, u której kupiliśmy ultrasonograf, chwilę później wręczyliśmy go załodze szpitala.
Można powiedzieć, iż to urządzenie na pewno jeszcze pracuje i pracować będzie. I można też powiedzieć, iż od tamtej pory pracowało także dzięki Pani Wandzie.
No, taka historia.
Odeszła osoba, która całym swoim sercem i każdym słowem próbowała łagodzić wszystkie burzliwe nastroje, które we współczesnej Polsce funkcjonują wokół tych nieprawdopodobnie trudnych chwil — Powstania Warszawskiego.
My co roku, 1 sierpnia o godzinie 17:00, rozciągamy wielką sektorówkę na Festiwalu, przerywając koncerty. Oddajemy w ten sposób hołd wszystkim uczestnikom Powstania Warszawskiego. Pamiętam, jakie niesamowite wrażenie zrobiły zdjęcia tej chwili na żyjących uczestnikach Powstania Warszawskiego, kiedy odwiedzaliśmy ich w Domu Wsparcia dla Powstańców Warszawskich.
To nasza festiwalowa tradycja, która będzie trwać do końca świata i jeden dzień dłużej.
#Odeszła #Wanda #TraczykStawska.Tak #los #pokierował #że #jako #Fundacja #osobiś..
Żródło materiału: Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy















