„Odyseja” w Teatrze Muzycznym Capitol to spektakl z potencjałem – i dramaturgicznym, i muzycznym, w konsekwentnie onirycznym klimacie. Spodoba się zwłaszcza tym, którzy kochają muzykę Pawła Romańczuka, rozczaruje trochę jednak widzów oczekujących po tej opowieści spójnej historii o człowieku, który, pokonawszy wiele przeszkód, staje się panem własnego losu.