Oferta ws. Rochy na stole. Czy prezes Jeż przekona prezesa Cygana?

14 godzin temu

Wydaje się, iż w sprawie Leonardo Rochy nie wszystko pozostało stracone. Po tym, gdy Rada Nadzorcza nie wyraziła zgody na transfer Portugalczyka do Zagłębia, prezes miedziowego klubu poleciał do Turcji w ramach misji ratunkowej. Paweł Jeż chce spotkać się z prezesem Rakowa, Wojciechem Cyganem, by przedstawić nową ofertę.

Temat Leonardo Rochy rozpala emocje lubińskich kibiców. Po tym, gdy okazało się, iż zawodnik przestał być graczem Zagłębia, miedziowy klub spróbuje jeszcze raz uratować transfer.

-Teraz na stole z naszej strony pozostała już tylko jedna. W niedzielę, na prośbę Rakowa, ponownie spotkam się w Turcji w tej sprawie z prezesem Wojciechem Cyganem i ponownie przedstawię, z naszej strony już jedyną i ostateczną ofertę czasowego wypożyczenia piłkarza, czyli cofnięcie wniosku Rakowa o skrócenie wypożyczenia. Nieprawdą jest, iż Leonardo zszedł z wymagań finansowych dotyczących swojego kontraktu. Być może są to jakieś ustalenia między piłkarzem a Rakowem. W Lubinie nie będziemy tworzyć kominów płacowych i wydawać kilkunastu milionów złotych na kontrakt i wykup jednego zawodnika – mówił prezes Paweł Jeż w rozmowie dla TVPSPORT.PL.

Wszystko więc zależy od jutrzejszego spotkania przy kawie po turecku.

-Nasze niedzielne spotkanie, o ile do niego dojdzie, będzie ponowieniem naszej propozycji cofnięcia wniosku Rakowa dotyczącego skrócenia wypożyczenia. Przypominam, iż wówczas pozostaje aktualna klauzula wykupu. My, jako Zagłębie, dajemy sobie czas i przygotowanie tej transakcji, gdyż jednorazowe wydatkowanie kilku milionów złotych nie jest w tym momencie dla nas do zrealizowania. Mamy oczywiście przygotowane inne rozwiązania, ale traktujemy je jako „plan B”. Bardzo się cieszę, iż – jak poinformował mnie dyrektor Rafał Ulatowski – prezes Wojciech Cygan zaproponował spotkanie w tej sprawie i mam nadzieję, iż zaakceptuje naszą propozycję – liczy prezes Zagłębia.

Jeśli Rocha ostatecznie pozostanie w Częstochowie, lubiński klub będzie musiał poważnie rozważyć sprowadzenie do zespołu jego następcy.

Idź do oryginalnego materiału