Kibice z Lublina mogą otwierać szampany, bo działacze PGE MKS El-Volt właśnie domknęli potężny transfer. Do drużyny biało-zielonych dołącza jedna z najbardziej utalentowanych kołowych młodego pokolenia i etatowa reprezentantka Polski, Natalia Pankowska. 24-latka podpisała kontrakt do końca sezonu 2026/2027 z opcją przedłużenia o rok, co jasno pokazuje, iż w Lublinie buduje się skład na walkę o najwyższe cele.
Sama zawodniczka nie ukrywa, iż do przenosin na Lubelszczyznę przekonała ją wizja gry w europejskich pucharach oraz osoba trenera Horatiu Pasca. Popularna „Panki” to absolutna maszyna w defensywie, ale na kole potrafi siać prawdziwe spustoszenie w szeregach rywalek. Choć ma dopiero 24 lata, na swoim koncie ma już trzy tytuły mistrzowskie zdobyte z Zagłębiem Lubin oraz grę w Lidze Mistrzyń.
Zobacz również
Rozstrzał cenowy ofert na przebudowę stadionu żużlowego w Lublinie. Cztery firmy wyceniły inwestycję od 120,5 do blisko 291 mln zł
Zawody wędkarskie i piknik dla dzieci nad Zalewem Zemborzyckim. Przed nami Lublin Predator Cup
„Lato z Radiem i Telewizją Polską” zawita do Lublina. Znamy datę koncertu i pierwszego artystę
Ostatni rok spędziła w Piotrcovii Piotrków Trybunalski, gdzie rzuciła 40 bramek przy kapitalnej, blisko 75-procentowej skuteczności i zgarnęła brązowy medal Superligi. Co ciekawe, Natalia nie przychodzi do Lublina sama. Razem z nią z Piotrkowa przenosi się rozgrywająca Oliwia Domagalska. Dziewczyny znają się jak łyse konie jeszcze z czasów szkolnych, co oznacza, iż dostajemy w pakiecie perfekcyjnie zgrany duet, który od pierwszego meczu rozmontuje każdą obronę w lidze.
Dyrektor sportowa Monika Marzec i sztab szkoleniowy są zgodni – Pankowska to potężna siła fizyczna i taktyczna, która z roku na rok staje się lepsza. Taki transfer to wyraźny sygnał dla reszty ligi, iż El-Volt nie zamierza brać jeńców w nadchodzącym sezonie.
Jak oceniacie ten ruch transferowy? Czy Pankowska z miejsca stanie się liderką naszej defensywy i poprowadzi biało-zielone do upragnionego złota? Czekamy na Wasze opinie i komentarze pod artykułem.
Fot. Materiał prasowy
1 godzina temu














