Oj działo się w zajezdni MZK!

zapatrzeniwkonin.pl 1 tydzień temu
Zdjęcie: CCC


Wrzesień to miesiąc, na który z utęsknieniem czekają miłośnicy komunikacji miejskiej, a uwierzcie mi na słowo jest ich wielu! To właśnie we wrześniu na co dzień zamknięte dla szarego zjadacza chleba bramy Miejskiego Zakładu Komunikacji w Koninie szeroko się otwierają na wspólną zabawę, dla tych co kochają nasze konińskie biało-czerwone rydwany!

W sobotę pogoda dopisała, dopisali też uczestnicy tego rodzinnego festynu na terenie zajezdni autobusowej. Pracownicy naszego miejskiego przewoźnika znów się postarali, by wszyscy się pięknie bawili, by pozostały fajne wspomnienia i wszyscy z utęsknieniem czekali na kolejną edycję tego już śmiało można rzec kultowego wydarzenia w naszym mieście. MZK uruchomiło specjalną bezpłatną linię autobusową dowożącą chętnych z dworca kolejowego wprost do zajezdni autobusowej.

W tym roku znów nie zabrakło atrakcji dla najmłodszych, dzieciaki bawiły się bańkami mydlanymi, malowały kamienie i dawały upust swym artystycznym talentom, było malowanie buziek, stoisko z magnesami, biżuterią i świecami. Spory ogonek utworzył się do stoiska, gdzie odbywała się loteria, gdzie nasze pociechy po wykazaniu się wiedzą mogły wygrać fajne fanty jak chociażby bilety do kina, ogólnie sporo się działo i dzieciaki miały w czym wybierać spośród dostępnych animacji.

Nadmiar zgromadzonej energii mogły wytracić na kultowych dmuchańcach, gdzie szalały na całego, a gdy wybiło południe pojawiła się atrakcja jakiej jeszcze tu nie było! Wjechały alpaki i skradły serca najmłodszych, można je było głaskać, karmić marchewkami i robić sobie z nimi rodzinne zdjęcia.

Atrakcje atrakcjami, ale skoro to dzień otwarty w konińskiej zajezdni to główne skrzypce zagrały jak co roku konińskie autobusy, jako mieszkańcy grodu z koniem w herbie mamy powód do dumy z naszego taboru autobusowego, wystawiono autobusy wszelkiej maści z napędem wodorowym, elektrycznym i za kierownicą z uwielbieniem zasiadali ci młodsi i starsi miłośnicy komunikacji zbiorowej, ten błysk w oku i uśmiech od ucha do ucha, gdy chwytali kierownicę! I nasłuchałem się deklaracji, jak dorosnę zostanę kierowcą autobusu, kiedyś takie deklaracje składali głównie mali chłopcy, a teraz coraz częściej również i dziewczynki chcą powozić naszymi rydwanami. I co widać na konińskich ulicach nie są to tylko czcze obietnice, bo coraz więcej przedstawicielek płci pięknej świetnie sobie radzi za kółkiem tych niemałych pojazdów.

Na placu można było pomyszkować w różnej konfiguracji autobusach, tych mniejszych i długich przegubowcach, sporym zainteresowaniem cieszyła się możliwość przejażdżki tym najmniejszym we flocie naszego przewoźnika autobusem elektrycznym marki Karsan i wielu skorzystało z rodzinnej rundki po konińskich ulicach.

Na placu królowały nowości, za to w biurach zajezdni na ścianach można było zobaczyć autobusy, które wiele lat temu nas woziły do szkół i pracy, na archiwalnych zdjęciach można było zobaczyć jak na naszych oczach zmieniało się nasze miasto i komunikacja miejska, trzeba stwierdzić uczciwie, iż jako mieszkańcy Konina nie mamy się czego wstydzić korzystając na co dzień z bezpłatnej komunikacji zbiorowej.

Podsumowując kto postanowił zajrzeć w sobotę do zajezdni MZK, bankowo nie żałuje, pracownicy naszej spółki miejskiej znów stanęli na wysokości zadania i przygotowali cały wachlarz rodzinnej rozrywki, po zadowolonych minach można śmiało stwierdzić, iż im się udało by nikt się nie nudził! Kto nie był niech żałuje i nie zmarnuje okazji na fajną rodzinną zabawę za rok!

Idź do oryginalnego materiału