Zdaję sobie sprawę, iż tytuł jest dość tajemniczy. Jednak po lekturze kibicowskich komentarzy pomeczowych i obejrzeniu kilku kiepskich przejazdów egzotycznych załóg bobslejowych na zimowych Igrzyskach Olimpijskich, nie mogłem inaczej. Zaraz wszystko wyjaśnię…
Otóż oglądając ślizgi bobsleistów, rzuciły mi się w oczy egzotyczne załogi, które niespecjalnie radzą sobie z panowaniem nad swoim pojazdem. Trochę tak, jak niektórzy „Żabole” nie radzą sobie z obiektywną oceną potencjału swojej drużyny. Słaba załoga bobslejowa obija się o ściany toru, tak jak wielu fanów Górnika Zabrze obija się o ściany skrajnych ocen w zależności od wyniku ostatniego starcia.
Nie różnimy się w tej kwestii od innych grup kibicowskich. Podobnie czyta się fora Lecha Poznań czy Wisły Kraków. Jednego dnia krzyczą do mnie z X hasła „Walczymy o Majstra! Reszta jest słaba!”, by po tygodniu przeczytać na tej samej platformie „W sumie to jeszcze nie zapewniliśmy sobie utrzymania w lidze”.
Zalecam wprowadzenie czegoś na kształt „bezwładności ocen”. Nie piszę w tym momencie o ocenie ostatniego spotkania, bo oczywiście one mogą być skrajne na przestrzeni tygodnia. Przecież może się tak zdarzyć, iż wypadniemy fantastycznie, by kilka dni później z jakiegoś powodu (absencja kluczowych graczy) grać piach. Chodzi mi raczej o ocenę długofalową i generalnego potencjału drużyny. U rozsądnego człowieka nie może się to zmieniać na przestrzeni kilku dni. To nie jest tak, iż w niedzielę mamy super pakę, która się świetnie rozumie, a w kolejną sobotę nic nie działa i wszyscy są do dupy. jeżeli decydujemy się na ocenę potencjału zespołu, to wyciągajmy jakąś średnią wrażeń z kilkunastu ostatnich meczów, a nie z ostatniego spotkania. W przeciwnym razie będziemy miotać się jak Ci słabi bobsleiści od ściany do ściany, formułując skrajnie różne oceny w krótkim odstępie czasu.
Prawda jest taka, iż nie mamy tak świetnej drużyny, jak nam się wydaje po zwycięstwach, ani tak słabej, jak się ją maluje w komentarzach po porażkach. Górnik Zabrze to zespół z dużym potencjałem ofensywnym, doświadczonymi piłkarzami i dobrym trenerem. Nie jest to jednak ekipa, która będzie lać każdego zawsze i wszędzie. Oczywiście może to zrobić, bo ma ku temu potencjał, ale nie możemy uznawać tego za regułę.
Przegrana z Lechem nie wywołała u mnie żadnych skrajnych emocji. Byłem przygnębiony, bo widziałem, iż „górnicy” dają z siebie wszystko, co mają najlepsze. Lech był jednak bardzo pragmatyczny i grając trochę wbrew swojej naturze, postanowił dowieźć wynik broniąc szczelnie. Świadczy to o respekcie, jaki Poznaniacy mieli dla Górnika. Przekonani o swojej wyższości, nie poprzestali by na pewno na strzeleniu jednego gola. Zabrzanie nie zagrali słabego meczu. Robili to, co dało nam punkty w meczu z Piastem. Tam jednak rywale przy prowadzeniu nie schowali się za podwójną gardą. Nie leży to w naturze drużyn trenera Myśliwca. Gliwiczenie grali otwarcie i zapłacili za to wysoką cenę.
Nie widzę zatem powodu, by załamywać ręce. Mamy swoje atuty i swoje deficyty. Trzeba robić wszystko, by rywale nie odbierali nam tych pierwszych i nie uwypuklali drugich. Szansa na rehabilitację już za tydzień w Niecieczy. Nie musi to być jednak spacerek. „Słonie” w pogoni za wynikiem w Szczecinie oddali bowiem aż 18 strzałów w drugiej połowie meczu. W końcówce spotkania dopięli swego i wywieźli cenny punkt. Trzymajmy więc kciuki za naszych chłopaków, bo to nie będzie łatwy mecz.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

![Nasze młode siatkarki zaciekle walczyły o dolnośląskie podium [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/02/IMG-20260208-WA0008.jpg)
















