W wyjazdowym meczu z Acaną Moto-Jelczem Oława piłkarze ręczni ŚKPR-u Świdnica przegrali 30:39 (15:19). Wynik jest zbyt wysoki w stosunku do przebiegu spotkania, bo po przerwie nasi szczypiorniści zbliżali się do gospodarzy choćby na trzy bramki. Do przełamania rywali trochę jednak zabrakło.

Graliśmy w wąskim składzie, a sytuację gwałtownie skomplikowała czerwona kartka Jakuba Kalouska. Już w pierwszej połowie, po trzeciej karze dwuminutowej, musiał zakończyć udział w spotkaniu. Możliwości zmian mieliśmy więc jeszcze mniej, ale zespół nie odpuszczał i próbował odrabiać straty.
Zabrakło przede wszystkim skuteczności w ważnych momentach. Swoje szanse mieliśmy, ale nie udało się ich wykorzystać, a gospodarze ponownie odskoczyli. Trzeba też uczciwie powiedzieć, iż 39 straconych bramek to za dużo. Na wyróżnienie zasłużył Filip Krzywicki, który obronił aż cztery rzuty karne.
Teraz wracamy do własnej hali. W sobotę, 10 października o 18.30 podejmiemy KPR Wolsztyniak Wolsztyn.

/ŚKPR/

1 godzina temu
![Zagramy w I, II i VI lidze [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/10/834147841_1078143108403233_4985929315929492696_n.jpg)






![Ręce precz od Jana Urbana. Kolejna zmiana trenera w tym momencie nic nie da [OPINIA]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6ac41dbc9c47e3_32233178.jpg)






