Olek ma za sobą wiele bolesnych operacji, długą rehabilitację i lata trudnego leczenia. Teraz przed chłopcem stoi kolejne wyzwanie. Różnica długości jego nóg wynosi już 7 centymetrów, a lekarze zalecają następną operację. Rodzina apeluje o pomoc, ponieważ koszty leczenia przekraczają jej możliwości finansowe.
Historia Olka to wieloletnia walka o sprawność i możliwość normalnego dzieciństwa. Chłopiec walczy z niezwykle rzadką chorobą, która występuje raz na milion urodzeń. Dotychczas przeszedł wiele skomplikowanych zabiegów w klinice Paley na Florydzie oraz w Paley European Institute w Warszawie. Za nim liczne operacje, wydłużanie kości, długie miesiące spędzone w aparacie Ilizarowa, gipsy i wymagająca rehabilitacja. Nie brakowało bólu, powikłań i trudnych chwil. Mimo wszystko Olek nie traci pogody ducha i każdego dnia stara się czerpać z życia jak najwięcej.
Jest pełnym energii chłopcem. Służy jako ministrant, należy do Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej, interesuje się robotyką i klockami LEGO, a także uwielbia jazdę na rowerze. W przyszłości chciałby zostać lekarzem. Niestety, wraz ze wzrostem chłopca ponownie pojawiają się poważne problemy. Noga Olka nie rozwija się w takim tempie jak reszta ciała. Różnica długości kończyn wynosi już 7 centymetrów. Dodatkowo stopa nie rozwija się prawidłowo, jest skręcona, a kość zaczyna się wykrzywiać. Konieczna jest również wymiana dotychczasowej płytki stabilizującej. Po konsultacji w Paley European Institute lekarze wskazali, iż kolejna operacja jest niezbędna i nie należy jej odkładać.
Planowany zabieg zakłada zastosowanie specjalnego gwoździa magnetycznego umieszczanego wewnątrz kości. Dzięki temu możliwe będzie stopniowe wydłużanie kończyny bez konieczności korzystania z ciężkiego, zewnętrznego aparatu Ilizarowa. Podczas operacji lekarze będą mogli również wymienić płytkę stabilizującą i skorygować ustawienie kości.
W przypadku Olka nie można zwlekać. Chłopiec gwałtownie rośnie, a możliwości wyrównania długości kończyn są ograniczone. Im większa będzie różnica, tym trudniejsze może okazać się osiągnięcie oczekiwanego efektu leczenia. Problemem są jednak pieniądze. Leczenie nie jest refundowane, a koszty operacji, pobytu w Warszawie i dalszej terapii przekraczają możliwości finansowe rodziny. Rodzice nie chcą, aby ich syn musiał rezygnować z marzeń, zainteresowań i aktywności, które dają mu radość. Chcą zapewnić mu szansę na możliwie samodzielne życie i sprawność w przyszłości. Dlatego zwracają się z prośbą o wsparcie. Każda wpłata, choćby najmniejsza, oraz każde udostępnienie zbiórki może przybliżyć Olka do kolejnej operacji.
Pomóżmy Olkowi zawalczyć o sprawność i przyszłość. Dla niego to kolejny etap trudnej drogi, na której nie powinien zostać sam.

1 godzina temu













