Olimpia Elbląg, mimo gry na własnym terenie, musiała uznać wyższość GKS-u Wikielec. Skromne, ale niezwykle cenne zwycięstwo 1:0 pozwoliło przyjezdnym wydostać się ze strefy spadkowej, a elblążanom pozostawiło spory niedosyt.
Sobotnie starcie w ramach 22. kolejki Betclic III ligi zapowiadane było jako „mecz o prymat w regionie”. Choć Olimpia wciąż plasuje się wyżej w tabeli, to GKS przyjechał do Elbląga z nową energią pod wodzą trenera Gracjana Wierzbickiego.
Początek spotkania nie rozpieścił kibiców zgromadzonych na stadionie przy ul. Skrzydlatej (mecze wciąż realizowane są tam ze względu na prace na Agrykola). Pierwsze 45 minut to typowe „badanie sił”. Obie drużyny grały ostrożnie, koncentrując się przede wszystkim na szczelnej defensywie. Olimpia próbowała budować ataki pozycyjne, jednak brakowało w nich wykończenia i błysku, który mógłby zaskoczyć dobrze zorganizowaną obronę z Wikielca.
W szeregach gospodarzy odczuwalny był brak Wojciechowskiego, który pauzował za czerwoną kartkę. Bez swojego lidera ofensywa żółto-biało-niebieskich wydawała się momentami zbyt przewidywalna.
Obraz gry uległ zmianie po przerwie. Spotkanie nieco się otworzyło, a obie ekipy zaczęły odważniej szukać swoich szans. najważniejszy moment nastąpił w 62. minucie. Po błędzie w elbląskiej defensywie piłkę przejął Maddox Sobociński i pewnym strzałem umieścił ją w siatce, uciszając trybuny na Zatorzu.
Od tego momentu Olimpia rzuciła się do odrabiania strat. Trener Damian Hebda przeprowadził potrójną zmianę w 72. minucie, wprowadzając na boisko m.in. Czernisa i Karbownika, jednak defensywa GKS-u, kierowana przez bramkarza Grabowskiego, nie dała się przełamać. Goście umiejętnie „kradli” czas, rozbijali ataki Olimpii w środku pola i dowieźli korzystny wynik do ostatniego gwizdka sędziego Macieja Skrzypczaka.
Porażka to bolesny cios dla elbląskich ambicji. Olimpia z dorobkiem 27 punktów zajmuje w tej chwili 12. miejsce w tabeli, tracąc dystans do ligowej czołówki. Z kolei dla GKS-u Wikielec to druga wygrana z rzędu, która pozwoliła im awansować na 15. lokatę i opuścić „czerwoną strefę”.
W następnej kolejce elblążan czeka wyjazdowe starcie z KS Wasilków. Czy uda się tam przełamać strzelecką niemoc? Przekonamy się już wkrótce.









