Przed siatkarzami Energa Indykpolu AZS Olsztyn jedno z najtrudniejszych wyzwań w bieżącym sezonie. W poniedziałkowy wieczór akademicy zmierzą się w Hali Urania z niepokonaną dotąd Bogdanką LUK Lublin. Spotkanie obejrzy komplet widzów, jednak przygotowania gospodarzy do tego starcia zakłóciła fatalna wiadomość – kontuzja eliminująca z gry ich kluczowego zawodnika.
Olsztynianie przystępują do poniedziałkowego meczu po wyjazdowej porażce 1:3 z Mistrzem Polski, Aluron CMC Wartą Zawiercie. Choć podopieczni Daniela Plińskiego rozpoczęli tamto spotkanie od wygranego seta i w kolejnych partiach toczyli wyrównaną walkę, nie zdołali wzbogacić swojego dorobku punktowego.
– Zagraliśmy dobry mecz i mogliśmy go wygrać. Mieliśmy po swojej stronie sporo sytuacji, ale ekipa z Zawiercia takich błędów nie wybacza. Przez całe spotkanie czułem, iż to my napieramy, niestety wracamy do domu bez punktów – podsumował starcie przyjmujący AZS-u, Paweł Halaba. Statuetkę MVP w tamtym pojedynku zdobył Jakub Popiwczak.
Dramat kapitana i trudna sytuacja w tabeli
Najgorsza informacja z meczu w Zawierciu dotyczy jednak stanu zdrowia Jana Hadravy. Kapitan „Zielonej Armii” zerwał mięsień Achillesa, co definitywnie wyklucza go z gry do końca sezonu. Czeski atakujący w czwartek przeszedł operację i rozpoczął długą rehabilitację.
– Każdy chciał w danym momencie wesprzeć Janka najlepiej, jak potrafił. Kiedy wróciliśmy do gry, staraliśmy się zwyciężyć dla niego – sam poprosił nas o to w szatni. Trzymamy kciuki za jego powrót – wyznał Halaba.
Strata lidera następuje w bardzo trudnym momencie. Energa Indykpol AZS Olsztyn plasuje się w tej chwili na 12. miejscu w ligowej tabeli z dorobkiem zaledwie trzech punktów i tylko jednym zwycięstwem na koncie.
Starcie z niepokonanym liderem
Zadanie wywalczenia przełamania w poniedziałek będzie wyjątkowo wymagające. Do Olsztyna przyjeżdża lider rozgrywek, Bogdanka LUK Lublin. Prowadzony przez Stephane’a Antigę zespół wicemistrzów Polski nie przegrał jeszcze meczu w tym sezonie, pokonując m.in. ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle, GKS Katowice, Energę Trefl Gdańsk oraz PGE GiEK Skrę Bełchatów (3:1). Naszpikowana gwiazdami kadra z Lublina – z Wilfredo Leonem, Ranem Takahashim, Marcinem Komendą czy Aleksem Grozdanovem na czele – ma także lepszy bilans bezpośrednich spotkań z olsztynianami (6:4). W ubiegłym sezonie lublinianie wygrali wszystkie trzy starcia, w tym zacięty półfinał Pucharu Polski (3:2).
Sposobem akademików na naszpikowany gwiazdami skład rywali ma być agresywny serwis.
– Wszystko zależy od naszej gry. Zagrywka jest naszą najmocniejszą bronią. jeżeli wywrzemy dużą presję serwisem, będzie nam się grało zdecydowanie łatwiej. Mam nadzieję, iż uda nam się odrzucić Lublin od siatki, a następnie dobrze bronić i skutecznie kontrować – zapowiada Paweł Halaba.
Mecz w cieniu żałoby narodowej
Spotkanie w Hali Urania odbędzie się w oprawie odpowiadającej powadze wydarzeń. W związku z ogłoszoną żałobą narodową po tragicznych wydarzeniach w Krakowie, mecz zostanie ograniczony wyłącznie do części sportowej. Przed pierwszym gwizdkiem pamięć ofiar uczczona zostanie minutą ciszy, a starcie przebiegnie bez oprawy muzycznej.
Początek widowiska zaplanowano na godzinę 17:30. Wszystkie bilety na to spotkanie zostały wyprzedane.
źródło: Materiały prasowe Energa Indykpol AZS Olsztyn

1 godzina temu










![Scott Ian Lewis, Carnifex: Do pewnego stopnia się pozbierałem [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/-/000NI1WKBXQXGFV5-C461.jpg)




