On da upragniony awans Abramczyk Polonii? Jerzy Kanclerz: Wziął się za siebie

12 godzin temu

Jerzy Kanclerz odniósł się do postawy zawodników Abramczyk Polonii w przedsezonowych testach. – Zespół zasługuje na czwórkę w skali szkolnej. przez cały czas widzę sporo elementów, które można poprawić. Oczywiście wielu zawodników należy pochwalić – mówi MetropoliaBydgoska.PL sternik klubu znad Brdy.

Abramczyk Polonia wygrała „Wielkie Derby Torunia” 47:43. Z kolei w Kryterium Asów miejsce tuż za podium zajął Wiktor Przyjemski. Niemniej pozostali żużlowcy zaprezentowali się solidnie na tle mocnej stawki. Jakie wnioski wyciągnął prezes Jerzy Kanclerz? Trwa wszak walka o skład pomiędzy zawodnikami.

Bogumił Burczyk, dziennikarz MetropoliaBydgoska.PL: Abramczyk Polonia jechała w towarzyskich derbach w Toruniu i podczas Kryterium Asów. Należy traktować te wyzwania czysto treningowo, czy są istotne w kontekście walki o skład?

Jerzy Kanclerz, prezes Abramczyk Polonii Bydgoszcz: Trener Dariusz Śledź czuwa i skrupulatnie monitoruje poczynania naszych żużlowców. Chciałbym podkreślić, iż ostateczny głos w kwestii ułożenia składu należy do niego.

Oczywiście trener Śledź bierze pod uwagę prezentowaną teraz przez żużlowców formę, w kontekście wyłonienia pełnego zestawienia na mecz z Cellfast Wilkami. Jestem natomiast bardzo zadowolony z drużyny. Atmosfera jest dobra, rywalizacja zdrowa i sportowa. Nie ma jakichkolwiek alarmujących sygnałów.

W Kryterium Asów lepiej od seniorów spisali się juniorzy. To niepokojący sygnał, czy raczej optymistyczny?

Zdawaliśmy sobie sprawę już wcześniej, iż siła rażenia naszych młodzieżowców jest ogromna i to wielki atut całej drużyny. Dla mnie najważniejsze, żeby wszyscy wywiązywali się ze swoich zadań. Cieszy mnie dobra postawa młodzieżowców, z kolei seniorów oceniam indywidualnie. Nie będziemy się przecież martwić, bo juniorzy zadowalająco punktują.

W kuluarach słychać opinie, iż w tej chwili o skład walczą przede wszystkim Brennan z Łoktajewem. To oznacza, iż na dziś obaj mają najniższe notowania?

W żadnym wypadku. Widzę powody do optymizmu, analizując formę każdego z naszych zawodników. Nikt nie odstaje znacząco od reszty, ani nie znajduje się w dołku. Oglądając Kryterium Asów, można było dojść do wniosku, iż trochę słabiej pojechał Aleksandr Łoktajew.

Tylko natomiast do pewnego momentu, bo wygrał ostatni wyścig. Moim kibicowskim okiem, na dziś faktycznie mogłoby się wydarzyć tak, iż Łoktajewa albo Brennana zabraknie w pierwszym spotkaniu, ale jestem daleki od jakiegokolwiek przesądzania. Poza tym podkreślę raz jeszcze, decyduje trener, a to o czym teraz rozmawiamy, jest tylko kwestią mojej optyki.

Na jaką ocenę w skali szkolnej zasłużyła Abramczyk Polonia?

Myślę, iż na razie czwórkę. Mimo wszystko widzę wiele do poprawy. Zawodnicy prezentują się zgodnie z pierwotnymi oczekiwaniami. Nie ma jakichś wielkich niespodzianek in plus albo in minus. Niemniej każdy z żużlowców może jeszcze doszlifować niektóre elementy. Wciąż oswajamy się z regularnymi startami i poszukujemy adekwatnego rytmu, który pozwoli wygrywać.

Z kogo jest pan prezes najbardziej zadowolony?

Trudno ująć to w ten sposób. Na pewno zaimponował mi Kai Huckenbeck, który poobijał się w Toruniu. Mimo tego błyskawicznie podjął decyzję o tym, by wystąpić w Kryterium Asów i w kilku biegach wyglądał naprawdę dobrze. Tymczasem wiadomo, iż skutki upadku jeszcze odczuwa i na pewno nie pozostało w stu procentach dobrze dysponowany, bo zwyczajnie minęło zbyt mało czasu.

Na pochwały zasłużył także Krzysiek Buczkowski. Powiem teraz może trochę brzydko, ale wziął się za siebie i widać tego efekty. Niebawem będzie obchodził 40 urodziny i jestem pod wrażeniem jego dyspozycji. Jeździ przebojowo, jeżeli utrzyma formę, to nie powinien mieć problemów z regularną jazdą w rozgrywkach ligowych.

Widać jednak też głód walki u Toma Brennana, który dobrze wchodzi w sezon, a przecież ubiegły zakończył poważną kontuzją. Szymek Woźniak jest solidny, ale adekwatnie wszyscy spisują się dosyć zadowalająco. Do startu ligi jeszcze może się wiele zmienić, nie mówiąc choćby o kolejnych etapach sezonu. Są – odpukać, kontuzje, niekiedy spadki formy.

Abramczyk Polonia wypożyczy któregoś z zawodników?

Ja skłaniam się ku opcji, aby tego nie robić. Uważam, iż lepiej, aby klub był zabezpieczony. Wypożyczymy kogoś, pojawią się jakieś problemy i co dalej? Szukać kogoś na rynku, a opcje są bardzo ograniczone? Chyba nikt nie byłby wtedy zadowolony, zwłaszcza jeżeli wypożyczony zawodnik błyszczałby w nowym klubie.

Nie zmienia to faktu, iż ostateczna decyzja należy do trenera. Będziemy na ten temat jeszcze rozmawiali. Ja skupiam się na należącym do mnie zakresie obowiązków, ale oczywiście jestem aktywnie zaangażowany w życie klubu, a nadwyżka seniorów w Abramczyk Polonii jest jednym z tematów numer jeden w przestrzeni medialnej.

Dlatego o tym też rozmawiamy. Wprowadziliśmy postojowe, zawodnicy wysłuchali ze spokojem tej propozycji. Sytuacja jest rozwojowa. Na dziś jednak jestem za tym, aby nie zmieniać tego składu i nie wypożyczać żadnego z zawodników.

Na tym etapie widać, iż tor może być sprzymierzeńcem Abramczyk Polonii.

Mieliśmy taką nadzieję, choć oczywiście jeszcze daleka droga do perfekcji. Ten aspekt za to napawa optymizmem. Spodziewaliśmy się, iż będzie łatwiej niż rok temu, gdy byliśmy po montażu odwodnienia liniowego i musieliśmy się zaadaptować do nowych warunków.

Mam jednak nadzieję, iż już od pierwszej kolejki zaprezentujemy adekwatne spasowanie z nawierzchnią i dobrze wypadniemy z gwiazdorsko obsadzonymi Cellfast Wilkami, które chcemy oczywiście pokonać, możliwie największą różnicą punktów.

Cel się nie zmienił. Mierzymy w awans do PGE Ekstraligi, o czym głośno mówię od kilku lat. Staram się zrobić wszystko, aby zawodnicy mieli ku temu najlepsze możliwe warunki. Taki sukces byłby zwieńczeniem mojej sportowej działalności i żywię głęboką nadzieję, iż się uda.

Idź do oryginalnego materiału