Tym razem jego celem było przebiegnięcie półmaratonu… wokół toi toia ustawionego nad Wartą, w rejonie osiedla Piastowskiego w Poznań. Brzmi absurdalnie? A jednak – to kolejne z jego viralowych wyzwań, które przyciągają tysiące widzów w mediach społecznościowych.
Pomysł nie wziął się znikąd. Jak przyznaje sam biegacz, inspiracją byli jego obserwatorzy, którzy regularnie podsuwają mu coraz bardziej nietypowe miejsca do biegania. W przeszłości pokonywał dystanse m.in. w drzwiach obrotowych czy w supermarketach, ale to właśnie Poznań stał się tłem dla jego najbardziej szalonych pomysłów.
– Takiego biegu nikt się nie spodziewał – zapowiadał przed startem, stojąc nad Wartą.
Choć forma wyzwania może budzić uśmiech, dystans jest jak najbardziej poważny. Półmaraton, czyli ponad 21 kilometrów, to dla wielu biegaczy duże wyzwanie. Sam Przemek ma już na koncie kilka klasycznych startów – zarówno w Poznaniu, jak i w Warszawie.
Jak tłumaczy, to właśnie ten dystans jest dla niego idealnym kompromisem między ambicją a zdrowiem. – Maraton zostawiam profesjonalistom – podkreśla.
Jego nietypowe biegi to jednak coś więcej niż sport. To forma rozrywki, która przyciąga uwagę i pokazuje, iż aktywność fizyczna nie musi być nudna ani schematyczna.
Jedno jest pewne – po biegu wokół ogórka i toi toia internauci już zastanawiają się, co będzie następne. Bo w przypadku BiegPrzemka granice wyobraźni… praktycznie nie istnieją.

1 godzina temu















