Opieka nad seniorami | Witamina FM

1 godzina temu
Przytoczone na początku statystyki przedstawił Główny Urząd Statystyczny w czerwcu tego roku. Już nie jest nas 38 milionów, tylko 37 milionów. Co najgorsze, za tym idzie ujemny przyrost naturalny, więcej nas umiera niż się rodzi. Coraz więcej jest seniorów niż dzieci. To oczywiście tworzy kolejne wyzwania, bo ktoś się tymi starszymi ludźmi musi zająć. Żeby to przedstawić w skali mikro na przykładzie nam bliższym. W powiecie włodawskim co czwarty mieszkaniec to senior - 8 tysięcy osób na 34 tysiące ogółem. Dla porównania, w 1995 roku było 43 tysiące mieszkańców powiatu włodawskiego, z czego 12% stanowiły osoby 65+. Oczywista oczywistość - potrzeba opiekunów. Jest na przykład rodzina, ale o ile senior cierpi na jakieś konkretne schorzenie, to opieka nad taką osobą pochłania mnóstwo czasu - nierzadko tyle co praca na pełnym etacie. W takiej grupie są na przykład seniorzy z chorobami otępiennymi - pół miliona takich osób jest w Polsce, z czego choćby połowa choruje na Alzheimera i to przy optymistycznych szacunkach. Tutaj akurat naprzeciw wychodzi rząd, który niedawno ogłosił Krajowy Program Działań wobec Chorób Otępiennych, który ma wesprzeć takie osoby i ich rodziny. Warto też zaznaczyć, iż do takich chorób w dużej mierze prowadzi nasze… nomen omen, prowadzenie się, bo depresja czy dieta m.in mogą się do tego przyczynić. Także dbajmy o siebie, na tyle ile możemy, żeby na starość nie cierpieć na takie przypadłości. Dla seniorów można też ogarnąć opiekuna. Dużo osób w tym sektorze to imigranci, a ostatnio dochodzą do nas informacje, iż konsulaty wydają już mniej wiz w tym obszarze, zwłaszcza w tej szybkiej ścieżce, co zdaniem ekspertów może doprowadzić do poważnego niedoboru kadrowego w segmencie opiekunów osób starszych. Ale sposobów na opiekę nad starszymi jest wiele - o ile są oni jeszcze w miarę sprawni, to istnieją kluby czy dzienne domy seniora, tak jak we wspomnianej Włodawie. Z resztą samorząd regularnie inwestuje w takie instytucje, dodatkowo dotowane, czy to rządowymi środkami, czy też prywatnymi. Chociaż mówimy o około 30 miejscach na 8 tysięcy osób, a też te placówki mają swoje ograniczenia, więc praca tutaj się nie kończy, wręcz przeciwnie.
Idź do oryginalnego materiału