Powiat Radomski opublikował obszerne stanowisko w mediach społecznościowych dotyczące przyszłości szpitala w Pionkach i planowanych zmian na oddziale chirurgicznym, oznaczając przy tym redakcję Pionki24. Skoro zostaliśmy w tej dyskusji publicznie wskazani, odpowiadamy. Nie kwestionujemy problemów związanych z finansowaniem szpitali ani odpowiedzialności NFZ i państwa za system ochrony zdrowia. Uważamy jednak, iż mieszkańcy mają prawo oczekiwać odpowiedzi także od władz Powiatu Radomskiego. Nie tylko na pytanie, dlaczego chirurgii nie da się utrzymać w obecnym kształcie, ale przede wszystkim: co konkretnie zrobiono, aby ją uratować, czy wykorzystano wszystkie możliwe rozwiązania i czy przed ograniczeniem działalności szpitala równie dokładnie przeanalizowano sposób jego zarządzania?
Nikt nie kwestionuje tego, iż system finansowania szpitali powiatowych przez NFZ jest dziś ogromnym problemem. Nikt też nie twierdzi, iż Powiat Radomski ma własnymi pieniędzmi naprawić cały polski system ochrony zdrowia. Ale próba przekonania mieszkańców, iż adekwatnym adresatem ich protestu jest przede wszystkim rząd, Ministerstwo Zdrowia i NFZ, a nie Powiat Radomski, jest zdecydowanie zbyt wygodnym postawieniem sprawy.
Powiat nie jest przecież przypadkowym obserwatorem tego, co dzieje się w szpitalu w Pionkach. Jest podmiotem tworzącym placówkę, a decyzje dotyczące jej dalszego funkcjonowania i programu naprawczego nie zapadają poza samorządem powiatowym. Sam Powiat informował 2 września, iż to dyrekcja szpitala zaproponowała przekształcenie Oddziału Chirurgii Ogólnej, a Rada Społeczna pozytywnie zaopiniowała ten kierunek zmian.
Dlatego mieszkańcy mają pełne prawo pytać właśnie władze Powiatu – co zrobiono i co jeszcze można zrobić, aby chirurgia w Pionkach pozostała?
Bo w opublikowanym stanowisku otrzymujemy wyliczenia pokazujące, dlaczego dalsze funkcjonowanie chirurgii jest trudne i kosztowne. Dowiadujemy się o obłożeniu, liczbie zabiegów, kosztach całodobowych dyżurów, anestezjologii, bloku operacyjnym i narastającym zadłużeniu.
Brakuje natomiast równie szczegółowej odpowiedzi na inne pytanie – jakie konkretnie warianty ratowania chirurgii zostały przeanalizowane, zanim uznano jej przekształcenie za rozwiązanie problemu?
Czy przeanalizowano inny model funkcjonowania oddziału? Jakie rozmowy przeprowadzono z NFZ? Czy rozważano szersze wykorzystanie bloku operacyjnego, rozwój zabiegów planowych lub działalności komercyjnej? Jakie warianty przedstawiono władzom Powiatu i dlaczego poszczególne rozwiązania zostały odrzucone?
To są pytania, na które mieszkańcy powinni poznać odpowiedzi.
Zwłaszcza że, jak podkreśla samo Starostwo, w szpital w Pionkach zainwestowano około 100 milionów złotych. o ile po wydaniu tak ogromnych publicznych pieniędzy jednym ze sposobów ratowania placówki ma być ograniczenie zakresu jej działalności, to naturalnie pojawia się pytanie o długofalową koncepcję funkcjonowania tego szpitala.
Trudno również przejść obojętnie obok argumentu, iż chirurgia „nie jest podstawowym profilem tej placówki”. Dla pacjenta, który nagle potrzebuje pomocy chirurgicznej, najważniejsze jest przecież nie to, jak dany oddział został zakwalifikowany w strategii szpitala, ale czy otrzyma pomoc na miejscu, czy będzie musiał zostać przewieziony do innego szpitala.
Oczywiście dodatkowe miejsca w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym są potrzebne. Starzejące się społeczeństwo i kolejki do opieki długoterminowej są realnym problemem. Ale rozwój ZOL i utrzymanie odpowiedniego zabezpieczenia chirurgicznego nie powinny być przedstawiane mieszkańcom wyłącznie jako wybór jedno albo drugie.
Jest jednak jeszcze jedna kwestia, której w tej dyskusji nie powinno się pomijać – odpowiedzialność za zarządzanie szpitalem.
Skoro samo Starostwo przedstawia dane pokazujące, iż sytuacja finansowa placówki w ciągu kilku miesięcy, lat zmieniła się z dodatniego wyniku finansowego w wielomilionową stratę, to zasadne jest pytanie nie tylko o NFZ, Ministerstwo Zdrowia i wysokość kontraktów.
Trzeba również zapytać – czy obecny sposób zarządzania szpitalem został poddany równie szczegółowej analizie jak działalność oddziału chirurgicznego?
To pytanie jest tym bardziej zasadne, iż obowiązujące przepisy dotyczące programu naprawczego SPZOZ przewidują analizę m.in. efektywności funkcjonowania i zarządzania, sytuacji ekonomicznej, działalności leczniczej, zasobów ludzkich oraz poszczególnych komórek organizacyjnych placówki.
Jeżeli więc sytuacja jest aż tak poważna, jak przedstawia ją Powiat, dyskusja nie powinna ograniczać się do pytania – który oddział zamknąć lub przekształcić, żeby zmniejszyć stratę?
Powinno paść również pytanie – czy wykorzystano wszystkie możliwości poprawy sposobu funkcjonowania całej placówki?
A o ile obecny model zarządzania nie pozwala znaleźć rozwiązania innego niż ograniczanie działalności leczniczej, to całkowicie uzasadnione staje się kolejne pytanie – czy przed likwidacją lub przekształceniem oddziału nie należałoby również rozważyć zmian organizacyjnych, a jeżeli analiza wykaże taką potrzebę, także personalnych wśród osób odpowiedzialnych za zarządzanie placówką?
Nie jest to przesądzenie, iż ktoś źle wykonuje swoje obowiązki. Jest to pytanie o odpowiedzialność za publiczną instytucję, która znalazła się w poważnym kryzysie finansowym.
W każdej dużej organizacji, kiedy wyniki gwałtownie się pogarszają, analizuje się nie tylko czynniki zewnętrzne. Analizuje się również sposób zarządzania, przyjętą strategię, strukturę kosztów, wykorzystanie majątku i skuteczność osób odpowiedzialnych za realizację programu naprawczego. Dlaczego w przypadku szpitala w Pionkach mieszkańcy nie mieliby oczekiwać takiej samej odpowiedzi?
Tym bardziej iż mamy do czynienia z publicznym majątkiem, publicznymi pieniędzmi i przede wszystkim z bezpieczeństwem zdrowotnym mieszkańców. Dlatego stwierdzenie, iż protest powinien być skierowany do rządu, Ministerstwa Zdrowia, NFZ i parlamentarzystów, przedstawia tylko część problemu.
Do Ministerstwa Zdrowia – oczywiście. Do NFZ – jak najbardziej. Do parlamentarzystów – również. Ale pytania o przyszłość konkretnego szpitala mają prawo być kierowane także do Powiatu Radomskiego.
Odpowiedzialność za system finansowania ochrony zdrowia spoczywa przede wszystkim na państwie. Nie oznacza to jednak, iż znika odpowiedzialność lokalnego podmiotu tworzącego za decyzje dotyczące organizacji konkretnej placówki.
Dlatego zamiast kolejnych argumentów pokazujących mieszkańcom, dlaczego chirurgii nie da się dalej utrzymywać w obecnym kształcie, warto przedstawić pełną odpowiedź na pytanie, co konkretnie zrobiono, żeby znaleźć inne rozwiązanie.
Jakie były warianty? Ile kosztowały? Jakich przychodów mogłyby przynieść? Jakie rozmowy przeprowadzono? Które rozwiązania odrzucono i dlaczego? Jak oceniono dotychczasowe zarządzanie szpitalem i realizowane działania naprawcze?
Dopiero wtedy mieszkańcy będą mogli sami ocenić, czy rzeczywiście wyczerpano wszystkie możliwości. Bo zanim z mapy szpitala w Pionkach zniknie całodobowa chirurgia, warto odpowiedzieć na jedno podstawowe pytanie – czy naprawdę zrobiono już wszystko, aby ją uratować?
A o ile odpowiedź brzmi, iż przy obecnym modelu funkcjonowania szpitala więcej zrobić się nie da, powinno pojawić się następne – czy zanim zmieni się zakres działalności szpitala, nie należy najpierw zastanowić się nad zmianą sposobu jego zarządzania?

/Redaktor naczelny – Mariusz Grotkowski/





![Niepokojąca cisza w mieszkaniu przy Psarskiego. Senior trafił do szpitala [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/828550824_1614608603344398_7652572776258609973_n.jpg)









