Opolska onkologia zyska większy blok operacyjny. „Koniec pracy po 12 godzin”

2 godzin temu

Opolska onkologia podpisała w środę (18 lutego) umowę, na mocy której odbędzie się rozbudowa bloku operacyjnego. Projekt, którego wykonanie ruszy na dniach zakłada realizację kilku etapów, z których najważniejszym będzie modernizacja i rozbudowa dotychczasowego bloku.

– Przebudujemy starą część – salę wybudzeniową oraz dwie sale operacyjne – tak, aby powstały dwie pełnowymiarowe sale operacyjne – mówi Marek Staszewski, dyrektor OCO. – Do tego dojdzie śluza, magazynek podręczny oraz część komunikacyjna i administracyjna.

W nowo dobudowanej części bloku operacyjnego powstaną kolejne dwie sale operacyjne, w tym jedna większa, przeznaczona do zabiegów robotycznych. Zaplanowano również dużą salę wybudzeniową z sześcioma w pełni wyposażonymi stanowiskami.

– Projektując salę wybudzeniową, musimy pamiętać o specyfice naszego szpitala – zaznacza dyrektor. – Nie mamy oddziału intensywnej terapii. Dlatego też w razie potrzeby korzystamy z pomocy szpitala wojewódzkiego. Pacjenci po dużych zabiegach spędzają u nas jeden lub dwa dni w części wybudzeniowej, wyposażonej niemal tak samo jak OIT.

Stary blok zostanie połączony łącznikiem (tym samym, który łączy OCO ze szpitalem wojewódzkim) z nową częścią bloku operacyjnego na wysokości pierwszego piętra.

– Na parterze powstaną pomieszczenia magazynowe – opisuje Marek Staszewski. – Jedne będą przeznaczone na potrzeby bloku operacyjnego i połączone z nim windą.

Natomiast w drugiej, większej części, znajdą się biura koordynatorek leczenia onkologicznego oraz dwa gabinety do konsyliów lekarskich. Dodatkowo powstaną trzy gabinety lekarskie przeznaczone na konsultacje.

Opolska onkologia będzie większa – co da rozbudowa bloku operacyjnego?

Dyrektor podkreśla, iż OCO nie może dłużej zwlekać z inwestycją. Szpital pokryje jej koszt – ponad 21 mln zł – z własnego budżetu. Wszystko dlatego, iż nie otrzymał wsparcia z żadnego z pięciu konkursów, w których startował.

– w tej chwili blok operacyjny, obsługujący dwa oddziały zabiegowe, jest po prostu za mały – tłumaczy dyrektor Marek Staszewski.

– Lekarze zaczynają pracę o 7.30, a kończą około 21.00, a choćby 22.00. Nie mamy podwójnych zespołów, a na dłuższą metę taki system jest nie do utrzymania. Staramy się zachować terminowość, aby pacjenci wymagający pilnej pomocy otrzymali ją jak najszybciej. To jednak sprawia, iż praca bloku kończy się około 22.00, a personel pracuje po 12 godzin. Choć moglibyśmy zatrudnić dodatkowe osoby, nie da się stworzyć drugiej zmiany. Dlatego musimy zwiększyć dostępność bloku. Po rozbudowie będzie on dwukrotnie większy, a praca zakończy się o normalnej porze, czyli około 16.00. Znikną też napięcia między pracownikami, dotyczące dostępu do sal operacyjnych.

Dyrektor przypomina, iż OCO pełni również funkcję ośrodka leczenia endometriozy.

– To oznacza, iż oprócz pacjentek onkologicznych operujemy także kobiety z endometriozą, jako jeden z ośmiu ośrodków w Polsce – mówi. – To z kolei wymusza podejmowanie trudnych decyzji, która pacjentka powinna być operowana szybciej. Gdy będziemy dysponować dwiema salami jednocześnie, te problemy znikną.

Korzyści dla lekarzy i pacjentów

Staszewski podkreśla, iż celem inwestycji nie jest zwiększenie liczby zabiegów.

– Najważniejsze jest to, iż lekarze nie mogą pracować po 12 godzin. To nie jest standard, którego oczekują pacjenci. Chcą być operowani przez wypoczęty personel – zaznacza.

– Obecna sytuacja wpływa również na finanse szpitala. Liczba nadgodzin, zgodnie z kodeksem pracy, nie może przekraczać 200 rocznie.

W ostatnim czasie do zespołu OCO dołączyło dwóch młodych chirurgów oraz dwóch urologów.

– Aby mogli z nami pracować, zdarza się, iż raz w tygodniu wynajmujemy salę operacyjną w sąsiednim Szpitalu Wojewódzkim – mówi dyrektor.

– Mimo to tam również brakuje wolnych sal. Po zakończeniu inwestycji będziemy mieć cztery sale operacyjne, w tym jedną robotyczną i jedną wybudzeniową. Dziś mamy tylko dwie, w tym jedną wybudzeniową.

O znaczeniu inwestycji mówi także Zuzanna Donath-Kasiura, wicemarszałkini województwa.

– W czasie, gdy liczba pacjentów onkologicznych rośnie, a OCO jest nie tylko jedynym ośrodkiem najwyższego poziomu referencyjnego SOLO III w regionie, ale także ośrodkiem leczenia endometriozy, szczególnie ważne są inwestycje poprawiające dostępność świadczeń oraz warunki pracy personelu medycznego – podkreśla.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału