Kolędy i pastorałki śpiewali goście – grupy z opolskich przedszkoli nr 42, 18, 21, 51. A także gospodarze (grupy „Wiewiórki”, „Jeżyki”, Sówki” katolickiego przedszkola). Była okazja do wspólnego śpiewania. Swoje muzyczne umiejętności prezentowały także pojedyncze osoby, wykonując kolędy na pianinie lub innych instrumentach. Dzieci śpiewały chętnie i głośno.
Od października do lutego
– Nasze przedszkole jest niedaleko, przy ul. Słowackiego i bardzo chętnie skorzystaliśmy z tego zaproszenia – mówi pani Karolina Knapik z Przedszkola nr 42 w Opolu. – Dzieci bardzo się ucieszyły, bo lubią śpiewać kolędy. I lubią chodzić do innych przedszkoli i chwalić się swoimi talentami. Przyszliśmy tu z grupą sześciolatków, które przygotowujemy do jasełek. Więc z nimi śpiewaliśmy kolędy praktycznie od października do lutego.
Panie Julia Kępa i Magda Raczkowska przyszły na wspólne śpiewania do katolickiego przedszkola z dziećmi z Przedszkola nr 18 „Zielony Domek”. – Dzieci bardzo chętnie uczą się kolęd – mówią. – To są spokojne utwory i dzieci je lubią. Śpiewają w przedszkolu, ale część dzieciaków przynosi także znajomość kolęd z domu. Staramy się podtrzymywać tę tradycję. Uczestniczymy w tym spotkaniu po raz pierwszy i mamy nadzieję, iż nie ostatni. Lubimy uczestniczyć w podobnych inicjatywach i wspierać inne przedszkola.
Jakie zwierzęta w szopce
Wszystkie uczestniczące w spotkaniu w katolickim przedszkolu grupy dostały na pamiątkę materiał do wykonania okazałej papierowej szopki z postaciami znanymi z historii miasta i regionu. Gotowa szopka „na wzór” została ustawiona obok sceny.
Razem z dziećmi kolędował ks. biskup Rudolf Pierskała. Opowiedział dzieciom legendę o zwierzętach, które zostały wybrane do szopki. Nie mógł tam trafić groźny lew, bo nie chciał nikogo wpuścić do środka. Z niczym odszedł też podstępny lis i pyszny paw. Miejsce przy żłóbku zajęli owieczka gotowa ogrzać malutkiego Jezusa. Osiołek, bo ofiarował się Go zawieźć, dokądkolwiek będzie trzeba i wół, który obiecał, iż zrobi wszystko, czego Dzieciątko będzie potrzebować. Na koniec biskup udzielił wszystkim uczestnikom błogosławieństwa.
– Bardzo się cieszmy, iż goście wypełnili naszą szkolną aulę – powiedziała „O!Polskiej” pani Maria Dragon, dyrektorka Szkół Katolickich w Opolu. – Raz jeszcze okazało się, iż dzieci potrafią – wbrew niektórym pesymistom – i chcą kolędy śpiewać. Myślę, iż to efekt tego, iż śpiewa się je i słucha w przedszkolach i w wielu domach. To było bardzo optymistyczne wydarzenie.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

1 godzina temu












