Opóźnienie budowy metra w Krakowie stało sie faktem. Budowa prawie na pewno nie ruszy w 2028 roku

1 miesiąc temu

Potwierdziły się nasze ustalenia z początku lutego tego roku. Decyzja środowiskowa dla krakowskiego metra zostanie wydana z trzymiesięcznym opóźnieniem. To oznacza, iż budowa metra prawie na pewno nie ruszy w 2028 roku.

Decyzja środowiskowa dla krakowskiego metra miała zostać wydana przez gminę Oświęcim. Skąd taki wybór? Samorządowe Kolegium Odwoławcze przekazało tam sprawę ze względu na konflikt interesów w Krakowie. Powodem było to, iż w obszarze planowanej inwestycji znajdują się działki należące do rodzin prezydenta i wiceprezydenta miasta. Zgodnie z procedurami, w takich sytuacjach postępowanie przekazywane jest do innej jednostki administracyjnej, w tym przypadku do Oświęcimia. Decyzja środowiskowa jest kluczowym dokumentem umożliwiającym rozpoczęcie budowy – bez niej niemożliwe jest uzyskanie kolejnych pozwoleń i realizacja inwestycji pozostaje wstrzymana.

Wniosek o wydanie decyzji środowiskowej wpłynął do tamtejszego urzędu pod koniec października, a termin na jej wydanie wyznaczono na koniec lutego. Władze Krakowa wielokrotnie zapewniały, iż przeniesienie sprawy do innej gminy nie spowoduje żadnych opóźnień. – Nie widzę powodów do niepokoju. Wierzę, iż decyzja zapadnie zgodnie z harmonogramem – przekonywał jeszcze w ubiegłym roku wiceprezydent Krakowa Stanisław Mazur, odpowiedzialny za budowę metra. Zapewniał również, iż miasto otrzyma decyzję środowiskową w pierwszym kwartale 2025 roku. Na początku lutego pisaliśmy, iż zapewniania wiceprezydenta Mazura są mało realne:

W tym tygodniu prezydent Miasta Oświęcim, Janusz Chwierut, wydał oficjalne obwieszczenie dotyczące wydłużenia terminu rozpatrzenia sprawy dotyczącej decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy pierwszego etapu premetra w Krakowie. Nowa data zakończenia postępowania została wyznaczona na 30 czerwca 2025 roku.

Prezydent Oświęcimia uzasadnił opóźnienie brakiem niezbędnych uzgodnień ze strony Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Krakowie oraz Dyrektora Zarządu Zlewni w Krakowie Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie.

Ponadto, wnioskodawca – Prezydent Miasta Krakowa, reprezentowany przez Zarząd Inwestycji Miejskich – został zobowiązany do uzupełnienia raportu dotyczącego oddziaływania inwestycji na środowisko.

– Po otrzymaniu uzupełnionej dokumentacji niezbędnym będzie ponowienie etapu opiniowania i uzgadniania oraz udziału społeczeństwa. Powyższy fakt oraz konieczność zapewnienia możliwości zapoznania się przez strony z całością dokumentacji sprawy przed wydaniem decyzji zadecydowały o określeniu nowego terminu załatwienia ww. sprawy – informuje prezydent Oświęcimia.

Jak ustaliliśmy do 28 stycznia – daty zakończenia konsultacji społecznych – mieszkańcy zgłosili 63 wnioski i uwagi, dotyczące m.in. zagrożeń dla istniejących budynków, ochrony zieleni oraz ograniczenia inwestycji do wariantu podstawowego.

Z informacji, które udało się nam zdobyć, wynika, iż najwięcej uwag dotyczy planowanej wycinki drzew. Chodzi o usunięcie choćby 700 drzew. W „Raporcie o oddziaływaniu na środowisko budowy pierwszego metra w Krakowie” z lipca 2024 roku władze miasta przedstawiły trzy główne warianty trasy. Każdy z nich zakłada inną liczbę drzew przeznaczonych do wycięcia, co jest uzależnione zarówno od długości trasy, jak i od technologii, jaka ma być zastosowana podczas prac budowlanych.

Wariant inwestorski obejmuje trasę o długości około 6,2 km, składającą się z odcinków naziemnych i tunelowych między ul. Piastowską a rondem Młyńskim. Trasa została zaplanowana tak, by maksymalnie ograniczyć liczbę wyciętych drzew dzięki zastosowaniu tuneli na wielu odcinkach. Raport wskazuje, iż usunięte zostaną 287 drzewa, z czego 92 mają obwód pnia powyżej 100 cm, a trzy – ponad 300 cm. Wycięte będą głównie klony pospolite, topole czarne oraz jesiony wyniosłe, natomiast powierzchnia wyciętych krzewów wyniesie około 2510,2 m².

Pierwszy wariant alternatywny proponuje przesunięcie lokalizacji przystanku „Stare Miasto” w stronę teatru Bagatela, co pozwala na ograniczenie ingerencji w teren Plant. Przewiduje się wycinkę 281 drzew, co jest liczbą zbliżoną do wariantu inwestorskiego. Usunięte drzewa obejmują 2510,18 m² krzewów, a rozmieszczenie trasy minimalizuje ingerencję w zabytkową roślinność w centrum miasta. Eksperci oceniają, iż ten wariant jest bardziej przyjazny dla krajobrazu miejskiego i zieleni w śródmieściu.

Drugi wariant alternatywny przewiduje dodatkowy odcinek naziemny od ul. Dobrego Pasterza do ul. Braci Schindlerów. Zakłada się wycinkę 736 drzew, w tym czterech o obwodzie pnia powyżej 300 cm, oraz usunięcie 7034,72 m² krzewów. Ten wariant wiąże się z najwyższym poziomem ingerencji w zieleń miejską, ponieważ naziemny odcinek trasy przebiega przez tereny rekreacyjne i mieszkalne, co powoduje, iż jest uznawany za najbardziej szkodliwy dla ekosystemów miejskich.

Plany rozpoczęcia budowy metra w Krakowie w 2028 roku coraz bardziej oddalają się od rzeczywistości, mimo wcześniejszych zapewnień władz miasta. Samorząd wciąż utrzymuje, iż najważniejsze decyzje administracyjne zapadną w najbliższych miesiącach, jednak rzeczywisty przebieg procedur wskazuje na coś zupełnie innego.

Dokument, na który w tej chwili czekają urzędnicy, dotyczy nie metra, a podziemnej linii tramwajowej. Dopiero po jego uzyskaniu miasto zamierza rozpocząć starania o nową zgodę, tym razem na pełnoprawne metro. Takie podejście oznacza wydłużenie całego procesu o kolejne lata i sprawia, iż zapowiadane przygotowania do projektowania pierwszego odcinka stają się coraz mniej pewne.

Kumulacja formalności, konieczność przechodzenia przez te same procedury od nowa oraz ryzyko dodatkowych opóźnień sprawiają, iż 2028 rok jako moment rozpoczęcia budowy jest coraz bardziej nierealny.

Wysłaliśmy pytania do Stanisława Mazura, wiceprezydenta Krakowa odpowiedzialnego za budowę metra. Pytamy, czy miasto przez cały czas deklaruje, iż budowa metra rozpocznie się jeszcze w 2028 roku. Wcześniej, na pytania, które zadawaliśmy w związku z tą inwestycją, prezydent Mazur nie odpowiedział redakcji ani mailowo, ani telefonicznie. Wszystkie informacje, jakie udało się nam uzyskać wcześniej, pochodziły bezpośrednio z krakowskiego magistratu lub biura prasowego.

Jarek Strzeboński

Idź do oryginalnego materiału