Ordynator kaliskiego szpitala zarabiał 2,5 mln rocznie! Zapadła decyzja

2 godzin temu

Lekarz, który według związkowców zarabiał choćby 2,5 mln zł rocznie, nie pracuje już w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kaliszu. Prof. Dariusz Samulak – były wicedyrektor ds. lecznictwa i jednocześnie ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego – odszedł z placówki z końcem lutego.

Sprawa jego gigantycznych zarobków była jedną z przyczyn kontroli w kaliskim szpitalu. Postępowanie prowadziły m.in. prokuratura, Regionalna Izba Obrachunkowa oraz urząd marszałkowski.

Miliony z kontraktu i zarzuty niegospodarności

Według ustaleń kontrolerów prof. Samulak otrzymywał ogromne wynagrodzenie dzięki łączeniu kilku funkcji – wicedyrektora, ordynatora oraz lekarza dyżurnego. Łącznie dawało to około 2,5 mln zł rocznie, co w środowisku medycznym określano jako skandaliczny „komin płacowy”.

Kontrole ujawniły też nieprawidłowości z czasów poprzedniej dyrekcji. Byłemu dyrektorowi szpitala Radosławowi Kołacińskiemu zarzucono m.in.:

  • zatrudnienie Samulaka na stanowisku zastępcy bez konkursu,
  • zakupy leków z naruszeniem prawa zamówień publicznych,
  • brak adekwatnego nadzoru nad działalnością apteki szpitalnej.

Związkowcy i część personelu od dawna krytykowali również styl zarządzania oddziałem. Wskazywali na napiętą atmosferę i lekceważenie personelu.

Nowy dyrektor próbował obniżyć wynagrodzenie

Obecny dyrektor szpitala Wojciech Michalik, który kieruje placówką od lipca, próbował renegocjować kontrakt lekarza. Samulak nie zgodził się jednak na ograniczenie swoich zarobków.

Szpital przez kilka miesięcy szukał nowego ordynatora, ponieważ nagłe zerwanie kontraktu groziło paraliżem oddziału.

Zarobki dziesięć razy niższe

Dr Mazur przyznaje, iż jego wynagrodzenie jest nawet dziesięciokrotnie niższe niż pensja poprzednika. Zaoszczędzone pieniądze mają zostać przeznaczone na remonty i zakup sprzętu dla szpitala.

Nowa dyrekcja zapowiada również większą przejrzystość płac. Jak podkreślają władze placówki, podobne gigantyczne kontrakty nie będą już zawierane.

Ostrów wciąż liderem porodów w regionie

Zmiany w Kaliszu mają pomóc kaliskiemu oddziałowi odzyskać pacjentki, ponieważ w tej chwili jest on jednym z najsłabszych w regionie. W południowej Wielkopolsce zdecydowanym liderem porodów pozostaje szpital w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie rocznie rodzi się ponad 1400 dzieci. To jeden z najlepszych wyników w całej Wielkopolsce.

Nowe kierownictwo kaliskiej placówki liczy, iż po zmianach organizacyjnych oddział zacznie odbudowywać swoją reputację. Jedno jest pewne – era rekordowych zarobków jednego lekarza właśnie się zakończyła.

Idź do oryginalnego materiału