Orlen przekazał miastu trzy mieszkania
Jak zaznaczyła dyrektor Ośrodka Rodzinnej Pieczy Zastępczej w Płocku Monika Wierkiewicz, dzięki przekazanym mieszkaniom wychowankowie mają szansę na samodzielność i nie zostają sami.
- Z chwilą, kiedy wychodzą z rodzinnego domu dziecka, nie są pozostawieni sami sobie. Mają szansę na to, iż nie zawsze muszą wracać do środowiska, z którego pochodzą, gdzie nie mają tak naprawdę prawidłowych wzorców, a przy wsparciu innych osób, trenerów, mają możliwość sprawczości i rozwinięcia swoich skrzydeł - podkreśliła.
"Potrzeby w tym zakresie są zawsze"
Z pomocą specjalistów młodzi ludzie uczą się planować budżet, prowadzić gospodarstwo domowe, dbać o czystość, załatwiać sprawy urzędowe, prowadzić rozmowy z pracodawcami.
- Dzieci nam dorastają. Potrzeby w tym zakresie są zawsze. Na ten moment w procesie usamodzielnienia mamy około 60 wychowanków. Mieszkań na początku mieliśmy sześć, dzisiaj mamy już dziewięć. Niektórzy nie mogą skorzystać z tego mieszkania z uwagi na brak miejsc - powiedziała.
Prezydent Andrzej Nowakowski również podkreślił, iż miasto nie chce zostawić młodych samych.
- W pewnym momencie dzieci osiągają dorosłość. O ile dalej się jeszcze uczą, mogą pozostawać w systemie pieczy zastępczej, natomiast jak już kończą naukę, muszą się usamodzielnić. Miasto też nie chce zostawiać tych młodych samym sobie, z dnia na dzień, tylko daje perspektywę mieszkań treningowych, gdzie jeszcze posiadają pewne możliwości wsparcia - zaznaczył.
Wychowankowie pieczy zastępczej mogą spędzić czas w opisywanych mieszkaniach do usamodzielnienia się, czyli od dwóch do trzech lat.

1 godzina temu

![„Genialny pomysł” na komediowy wieczór. Teatr Capitol wystąpił w Ostrołęce z paryskim hitem [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/1000008244.jpg)









