ORLEN Superliga Kobiet: KRASOŃ MKS Piotrcovia podzieliła się punktami z Ruchem!

2 godzin temu

Podopieczne Horatiu Pasci do sobotniej konfrontacji przystępowały w znakomitych nastrojach, bo tuż po wygranej w Elblągu (32:31), która zakończyła serię czterech porażek Piotrkowianek. Kolejnym celem było odniesienia domowej wygranej, pierwszej od... 31 października minionego roku. W tym kontekście nie można było sobie wymarzyć lepszego rywala niż zespół Ruchu, bo rywalki zajmowały ostatnie miejsce w tabeli i delegacji zdobyły zaledwie trzy oczka. Nikt nie zamierzał ich jednak lekceważyć.

Absolutnie nie lekceważymy żadnego rywala. Na każdy mecz mamy takie samo nastawienie, czy gramy z Zagłębiem Lubin, czy z ostatnią drużyną w tabeli. Uważam, iż do każdego rywala trzeba podejść z należytym szacunkiem i zagrać sercem i z sercem – zapewniała Antonina Cieślak.

W pierwszej rundzie drużyna KRASOŃ MKS Piotrcovii wygrała na wyjeździe, ale tylko dwoma bramkami (29:27), co pokazuje, iż przeciwniczki też sporo potrafią, choć nie zawsze przyzwoita gra przekładała się na korzystne wyniki. Analitycy firm bukmacherskich nie mieli jednak wątpliwości, iż to Piotrkowianki są zdecydowanym faworytem rewanżu i powinny zgarnąć komplet punktów (90% do 10%).

Pierwsza połowa meczu KRASOŃ MKS Piotrcovia – TAURON Ruch Szczypiorno Kalisz rozpoczęła się dość niespodziewanie, bo trzy pierwsze gole rzuciły przyjezdne (0:3), ale z czasem do głosu zaczęły dochodzić Piotrkowianki, które wysforowały się na pięciobramkowe prowadzenie (16:11). Przed przerwą stopniało ono do czterech oczek (18:14), ale wydawało się niezagrożone.

Druga część gry przyniosła jednak kolejne zwroty akcji, choć nic ich początkowo nie zapowiadało, bo podopieczne trenera Pasci odskoczyły na siedem trafień (23:16) i pewnie zmierzały po oczekiwany komplet punktów. Rywalki nie zamierzały się jednak poddawać i ruszyły w pogoń (27:22, 28:24, 29:26, 31:29) aż w końcu dopięły swego i doprowadziły do remisu (32:32). Przed końcową syreną oba zespoły rzuciły po jeszcze jednej bramce (33:33) i do wyłonienia zwycięzcy niezbędna była seria rzutów karnych.

W tej swoistej dogrywce lepsza okazała się drużyna gości (2:4), która tym samym sensacyjnie wyszarpała wygraną i wywiozła z Piotrkowa Trybunalskiego dwa punkty, zostawiając jedno oczko na pocieszenie zawodniczkom z naszego miasta. Porażka ta na szczęście nie wpłynie na miejsce Piotrkowianek w tabeli, w której pozostaną na wysokiej, trzeciej pozycji.

KRASOŃ MKS Piotrcovia – TAURON Ruch Szczypiorno Kalisz 35:37 po karnych (18:14, 33:33, 2:4)
Piotrcovia: Sarnecka, Cieślak – Gadzina (7), Roszak (6), Pankowska (4), Noga (4), Byzdra (3), Domagalska (3), Sobecka (2), Masna (2), Grobelna (1) i Polańska (1)
Ruch Szczypiorno: Gryczewska, Fornalczyk – Kiprijanovska (7), Gęga (6), Diablo (4), Doktorczyk (4), Stokowiec (3), Szarkova (3), Trawczyńska (2), Bury (2), Petroll (1), Jasinowska (1) i Bondarenko

Następnym przeciwnikiem szczypiornistek z Piotrkowa Trybunalskiego na boiskach ORLEN Superligi Kobiet 2025/2026 będzie drużyna Sośnicy Gliwice. Spotkanie to zaplanowano na sobotę 7 lutego. Cztery dni wcześniek, we wtorek 3 lutego, MKS KRASOŃ Piotrcovia zmierzy się z tym rywalem w 1/8 finału Pucharu Polski Kobiet.

Idź do oryginalnego materiału