ORLEN Superliga Kobiet: Piotrcovia podejmowała wicelidera tabeli!

1 godzina temu

Piłkarki manualne z naszego miasta do rywalizacji z Lubliniankami przystępowały po dotkliwej porażce w Gnieźnie (31:36), która nie miała jednak żadnego znaczenia, bo już wcześniej podopieczne trenera Horatiu Pasci zapewniły sobie brązowe medale mistrzostw Polski, wracając na ligowe podium po 17 latach przerwy.

Rywalizacja z PGE MKS-em EL-Volt Lublin była jeszcze większym wyzwaniem, bo przeciwniczki również były pewne medalu, ale wciąż pozostawały w grze o mistrzowski tytuł, tracąc zaledwie dwa oczka do KGHM Zagłębia Lubin. Chociażby z tego powodu szczypiornistki ze stolicy Lubelszczyzny uznawane były za faworyta sobotniego starcia.

Faworyta nieznacznego (60% do 40% na niekorzyść Piotrkowianek), bo jak pokazały trzy poprzednie potyczki pomiędzy tymi drużynami, do których doszło w okresie 2025/2026, zespoły te dysponują podobnym potencjałem i jak do tej pory wygrywały spotkania na własnym parkiecie. Jak było w dniu 2 maja?

Pierwsza połowa meczu KRASOŃ MKS Piotrcovii z PGE MKS-em El-Volt Lublin w zasadzie rozstrzygnęła losy majówkowej rywalizacji. Piotrkowianki nie były w stanie przeciwstawić się rozpędzonym przeciwniczkom i przegrały premierową odsłonę aż siedmioma trafieniami (8:15).

Druga połowa sobotniego meczu była już zdecydowanie lepsza w wykonaniu drużyny gospodarza, ale i ona została przegrana, ale już tylko jednym trafieniem. Summa summarum KRASOŃ MKS Piotrcovia okazała się słabsza od Lublinianek aż o osiem goli (20:28)

KRASOŃ MKS Piotrcovia – PGE MKS EL-Volt Lublin 20:28 (8:15)

Następnym wyzwaniem, przed jakim stanie zespół KRASOŃ MKS Piotrcovii, będzie rywalizacja w półfinale Pucharu Polski Kobiet 2026 z drużyną Startu Elbląg, którą zaplanowano na sobotę 9 maja o godzinie 18:00.

Idź do oryginalnego materiału