Starcie Piotrkowianina z Gwardią było pojedynkiem sąsiadów w ligowej tabeli, ale drużyna gospodarza była w o tyle lepszej sytuacji, iż miała dokładnie pięć punktów więcej na koncie, więc nie musiała obawiać się tzw. mijanki po ewentualnej porażce. Tymczasem szczypiorniści z naszego miasta cały czas musieli oglądać się za siebie, bo mieli tylko trzy oczka przewagi nad przedostatnimi w stawce Legionowianami. Pisząc krótko, w obecnej sytuacji Piotrkowianina każdy zdobyty punkt może być w końcowym rozrachunku na wagę złota.
Na pewno jedziemy po punkty. W każdym już spotkaniu, do końca sezonu musimy ich szukać. Czeka nas ciężkie zadanie, ale ja wierzę, iż w końcu zagramy skutecznie i bez przestojów – mówił Stanisław Makowiejew, który kilka tygodni temu został trenerem drużyny z Piotrkowa Trybunalskiego, zastępując z konieczności Słowaka Vita Telekiego, który ma problemy zdrowotne.
W pierwszej rundzie Piotrkowianin wygrał u siebie dosłownie jednym trafieniem po niezwykle zaciętym pojedynku w Hali Relax (27:26). Taki sam wynik w rewanżowym starciu Piotrkowianie braliby w ciemno, ale przed pierwszym gwizdkiem sędziego pewne było tylko to, iż oba zespoły zmierzą się ze sobą również w fazie play-out, która wyłoni spadkowiczów.
Pierwsza połowa wyjazdowego meczu Piotrkowianina Piotrków Trybunalski z COROTOP Gwardią Opole była bardzo zacięta, ale długimi momentami należała do zawodników z naszego miasta, którzy prowadzili choćby trzema golami (7:4 czy 11:8), ale tuż przed przerwą szczypiorniści z Opolszczyzny doprowadzili do remisu (13:13 i 15:15). Ostatnie słowo w premierowej odsłonie należało jednak do Piotrkowian, którzy wypracowali sobie jednobramkową przewagę (16:15).
Druga odsłona sobotniego pojedynku nie była niestety aż tak udana dla piłkarzy ręcznych z Piotrkowa Trybunalskiego, którzy nie potrafili odzyskać inicjatywy z pierwszej części meczu, ale do samego końca pozostawali w grze o trzy punkty. W 57. minucie po golu Piotra Rutkowskiego mieliśmy remis 25:25, ale samą końcówkę lepiej rozegrali Opolanie, którzy po trafieniach Bartosza Kowalczyka przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę (25:27).
To już dziewiętnasta porażka Piotrkowianina, wliczając w to również dwie przegrane po rzutach karnych, w rozgrywkach ligowych. Tym bardziej bolesna, bo była realna szansa na co najmniej jednopunktową zdobycz.
COROTOP Gwardia Opole – Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 27:25 (15:16)
W swoim ostatnim meczu fazy zasadniczej sezonu 2025/2026 rozgrywek ORLEN Superligi szczypiorniści Piotrkowianina zmierzą się na wyjeździe z KGHM Chrobrym Głogów. Spotkanie to zaplanowano na sobotę 11 kwietnia, czyli dokładnie tydzień po Świętach Wielkanocnych.













