W meczu z AZ-BUD Komarówka piłkarze Orląt od początku narzucili rywalom swoje warunki i kontrolowali przebieg spotkania. Dobra gra zespołu przełożyła się na osiem zdobytych bramek. Cztery z nich strzelił Marcel Czerniawski, dwa trafienia dołożył Bartosz Kowalczyk, a po jednej bramce zdobyli Paweł Gajek i Jan Warpas.
Trener Piotr Domański podkreślił, iż poza samym wynikiem cieszyła go również postawa całej drużyny oraz możliwość sprawdzenia zawodników, którzy na co dzień otrzymują mniej minut na boisku.
– Od początku do końca dominowaliśmy na boisku i kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Stworzyliśmy sobie bardzo dużo sytuacji, choć momentami szwankowała skuteczność. Cieszy dobra postawa całego zespołu, a także możliwość dania większej liczby minut zawodnikom, którzy na co dzień grają nieco mniej – podkreślił szkoleniowiec Orląt.
Jak zaznaczył trener, przy lepszym wykończeniu akcji wynik mógł być jeszcze bardziej okazały. Najważniejsze były jednak dobra gra i zaangażowanie wszystkich zawodników.
Znacznie trudniejsze okazało się drugie spotkanie, w którym rywalem łukowian była UKS Jedynka Terespol. Orlęta przystąpiły do meczu w zaledwie dziesięcioosobowym składzie z powodu braków kadrowych. Mimo trudnej sytuacji młodzi piłkarze podjęli walkę, ale ostatecznie przegrali 3:12. Dwie bramki dla zespołu z Łukowa zdobył Bartosz Kowalczyk, a jedną Jan Warpas.
– Mecz z Terespolem to już zupełnie inna historia. Z powodu braków kadrowych przystąpiliśmy do spotkania w zaledwie 10-osobowym składzie. Mimo trudnej sytuacji podjęliśmy walkę i staraliśmy się przeciwstawić dobrze dysponowanemu rywalowi, jednak tego dnia było to za mało – przyznał Piotr Domański.
Szkoleniowiec zaznaczył, iż drużyna nie zamierza rozpamiętywać porażki, ale skupi się na dalszej pracy i wyciągnięciu wniosków z rozegranych spotkań.
– Ten mecz zostawiamy za sobą, wyciągamy wnioski, wracamy do treningów i pracujemy dalej. Każde spotkanie, również takie, daje nam materiał do dalszego rozwoju – podsumował trener Orląt.


















