Osłabiony ORLEN OIL Motor Lublin wygrywa w Zielonej Górze!!!

wschodni24.pl 2 godzin temu

Po sobotnich wydarzeniach z cyklu SGP2, ORLEN OIL Motor Lublin stracił kluczowego zawodnika. W fatalnie wyglądającym wypadku na torze w słoweńskim Krsko, Bartosz Bańbor złamał obojczyk. Awizowany skład uległ zmianie a na torze, ku zaskoczeniu wszystkich, pojawił się obolały, kulejący Fredrik Lindgren.

W przedmeczowych spekulacjach, lubelskie „Koziołki” stawiane były na przegranej pozycji. Wpływ na takie typowanie miał prawdopodobnie ostatni występ Motoru na toruńskiej Motoarenie, jak też informacje o stanie zdrowia Bartosza Bańbora. To co zaś w piekielnym upale wydarzyło się niedzielnego wieczoru w Zielonej Górze, na długo pozostanie w pamięci kibiców speedwaya.

Awizowany skład ORLEN OIL Motor Lublin, musiał ulec zmianie, o ile pewnikiem było wystawienie Svena Cerjaka w miejsce kontuzjowanego juniora, to na powrót Fredrika Lindgrena nie stawiał chyba nikt. Szwed, choć z widocznymi problemami poruszający się po parku maszyn, na torze pokazał, iż choćby po tak długiej przerwie, potrafi walczyć i zdobywać cenne punkty.

Pierwsza seria startów przyniosła prowadzenie gospodarzy 14:10, po drugiej zaś, na prowadzenie wyszli zawodnicy z Lublina (22:26) i nie oddali go do końca rywalizacji, wygrywając 40:50 a w dwumeczu 82:98.

Stabilny Kacper Woryna, walczak Cierniak Mateusz, jeżdżący w kosmicznej lidze Bartosz Zmarzlik robili swoje. Martin Vaculik wreszcie taki na torze, jakim chcieli go widzieć kibice i jakim widziałby samego siebie, mimo zera w pierwszym biegu i defektu po kontakcie z Andrzejem Lebiediewem w biegu nr 15. Bartosz Jaworski punktował jedynie w biegu juniorskim powtarzanym w trzyosobowej obsadzie i w biegu nominowanym po defekcie Vaculika. Cenne doświadczenie zebrał Sven Cerjak, który wygrał powtarzany bieg juniorski przed Damianem Ratajczakiem, jedynkę zaś dopisał na swoje konto po wykluczeniu za przekroczenie linii Fredrika Lindgrena. Sam Lindgren po wykluczeniu na dystansie wyprzedzając Dominika Kuberę zdobył swój pierwszy punkt, zaraz potem przyjechał na pierwszym miejscu. W biegu nr 11 uznając wyższość Lebiediewa, Fast Freddie zdobył dwa punkty.

To było bardzo ważne zwycięstwo ORLEN OIL Motor Lublin i po raz kolejny powtórzymy się prawdopodobnie mówiąc o nieprzewidywalności żużla, ale taki właśnie jest ten sport. Tak jak nie wiadomo co zadziało się w poprzednim przegranym spotkaniu z PRES Grupą Deweloperską Toruń, tak też nie wiadomo co zadziałało w meczu z drużyną STELMET Falubaz Zielona Góra, o czym w pomeczowej mix zonie mówił także zawodnik Motoru – Kacper Woryna.

Trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia Bartosza Bańbora.

Idź do oryginalnego materiału