Cały Rybnik spowity był burzami i intensywnymi opadami. W środowy wieczór, 3 czerwca, jedno miejsce wyróżniało się na tle miasta - Stadion Miejski przy ul. Gliwickiej, gdzie panowała zupełnie inna atmosfera. ROW 1964 Rybnik - lider IV ligi śląskiej - podejmował u siebie Podlesiankę Katowice, trzeci zespół tabeli. Choć to spotkanie samo w sobie miało swoją wagę, w tle trwała już walka o coś znacznie większego - rywalizacja o awans z rezerwami Rakowa Częstochowa, które depczą Rybniczanom po piętach.