Jarmark świąteczny wraz z towarzyszącymi mu atrakcjami – karuzelami, lodowiskiem, kolejką górską oraz młyńskim kołem – powoli żegna się z miastem. To ostatnia okazja, by jeszcze na chwilę zanurzyć się w atmosferze świąt, spróbować tradycyjnych smakołyków, napić się grzanego wina czy kupić rękodzieło od lokalnych wystawców.
Betlejem Poznańskie to jednak nie tylko stoiska handlowe. Jedną z największych atrakcji pozostaje młyńskie koło, z którego można podziwiać panoramę centrum miasta z wysokości aż 33 metrów. Popularnością cieszą się również lodowisko oraz karuzele, przyciągające całe rodziny.
W ostatnich dniach jarmark będzie funkcjonował w standardowych godzinach – od 11:00 do 21:00, przy czym stoiska gastronomiczne pozostaną otwarte „do ostatniego klienta”. Wyjątkiem był Nowy Rok, kiedy atrakcje dostępne były od godziny 13:00.
Organizatorzy przygotowali także finałowe wydarzenia kulturalne. W czwartek, 1 stycznia, o godzinie 17:00 na placu Wolności odbyło się Silent Disco – taneczna zabawa z bezprzewodowymi słuchawkami i trzema kanałami muzycznymi do wyboru. W piątek, 2 stycznia, o godzinie 19:00, na tej samej scenie zaplanowano noworoczny koncert Mezo. Z kolei w sobotę, 3 stycznia, o godzinie 15:00 publiczność mogła wysłuchać występu Orkiestry Dętej OSP Iwanowice.
Po 6 stycznia Betlejem Poznańskie zniknie z mapy miasta, by – jak zapowiadają organizatorzy – powrócić dopiero za niespełna rok. Dla tych, którzy jeszcze nie zdążyli odwiedzić jarmarku lub chcą po raz ostatni poczuć jego atmosferę, to naprawdę ostatni moment.

2 godzin temu














