Grupa aktywistów zyskała ogromny rozgłos dzięki wielu niezwykle kontrowersyjnym akcjom. Wszyscy pamiętamy blokowanie ruchu w Warszawie poprzez przyklejanie się do asfaltu czy oblanie farbą warszawskiej Syrenki. Nagle, po wielu miesiącach intensywnych protestów, organizacja wydała oświadczenie o zakończeniu swoich działań.
Ostatnie Pokolenie ogłasza koniec i wielki sukces. Co jest na liście?
Z przesłanego do nas komunikatu prasowego wynika, iż "Po dwóch latach najgłośniejszych w historii Polski protestów klimatycznych Ostatnie Pokolenie wypełniło swoją misję i ogłasza koniec działań".
Przedstawiciele ruchu podkreślają, iż ich działania przyniosły wymierne i trwałe efekty. Wymienili też swoje największe zwycięstwa, które cytuję poniżej:
Rząd ogłosił miliardowe inwestycje w kolej – po raz pierwszy od lat temat transportu publicznego stał się rzeczywistym priorytetem politycznym.
Postulaty z ulicznych transparentów trafiły do tekstu rządowej ustawy procedowanej w Sejmie.
Projekt ustawy o odbudowie polskiej kolei i transportu autobusowego – Lex Ostatnie Pokolenie – we wtorek 14 kwietnia został przegłosowany na pierwszym czytaniu na sejmowej komisji infrastruktury i będzie iść dalej ścieżką legislacyjną. To bezprecedensowe zwycięstwo.
Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad tanim, zintegrowanym, ogólnopolskim biletem na transport publiczny.
Sojusz Ostatniego Pokolenia ze Związkiem Zawodowym Maszynistów pokazał, iż walka o klimat i prawa pracownicze to jeden front, nie dwa oddzielne światy.
– Udowodniliśmy, iż opór działa – jesteśmy pewni, iż powróci (w nowych formach), w imię walki o człowieczeństwo. Rozpoczynamy proces refleksji i przygotowywania strategii działania w coraz bardziej niestabilnym świecie. Wszyscy jesteśmy Ostatnim Pokoleniem – powiedział cytowany w komunikacie Stanisław Kur z Ostatniego Pokolenia.
Czy kryzys klimatyczny minął? Pytamy Ostatnie Pokolenie
Oficjalny komunikat był na tyle zaskakujący w obliczu trwającego przecież kryzysu klimatycznego, iż w naszej redakcji zabrzmiał jak potencjalny fake news lub próba podszycia się pod ruch.
Zadzwoniłem pod numer podany w mailu, aby upewnić się, czy nie mamy do czynienia z celową prowokacją. Julia Keane jedna z założycielek Ostatniego Pokolenia, potwierdziła, iż to wszystko prawda. Zadałem też prowokacyjne pytanie, które z pewnością u większości z nas kłębią się w głowie: czy to oznacza, iż zmiany klimatu zostały już powstrzymane?
– Rząd przeznaczył miliardowe inwestycje w kolej i autobusy, co stało się priorytetem politycznym. Wiemy, iż nasze działania się do tego dołożyły. Nasza ustawa "Lex Ostatnie Pokolenie" jest w tej chwili w Sejmie; we wtorek przeszła przez komisję, została przegłosowana i idzie dalej w procesie legislacyjnym. Ponadto istnieje ustawa rządowa, która kopiuje dokładnie rozwiązania z "Lex Ostatnie Pokolenie", przenosząc pieniądze z autostrad na pociągi, redukując wydatki na drogi, a zwiększając na transport publiczny." – wymienia aktywistka.
Idzie nowa rewolucja. Co dalej planują aktywiści?
Zakończenie obecnego formatu nie oznacza wcale, iż młodzi ludzie rezygnują z dalszego oporu. Protesty z pewnością powrócą w zupełnie nowych, nieznanych dotąd formach.
Julia Keane stwierdziła, iż cała praca nie została jeszcze wykonana. – To, co nam się udało, to postulaty, które zakładaliśmy na tę konkretną kampanię – one są w dużej mierze osiągnięte. Jest jednak masa innych problemów, którymi musimy się zająć. Zdajemy sobie z tego sprawę i jako profesjonalni działacze polityczni, którzy wiedzą, co robią, musimy przygotować się na kolejne kroki tej rewolucji – dodała na koniec.

2 godzin temu











