Podczas czwartkowej konferencji prasowej radni powiatowi Stowarzyszenia Ziemia Gnieźnieńska – Krzysztof Ostrowski i Leszek Figaj – odnieśli się do tez przedstawionych wcześniej przez posła PiS, Zbigniew Dolata. Parlamentarzysta porównał Szpital Pomnik Chrztu Polski w Gnieźnie do „stajni Augiasza”, mówił o złej kondycji finansowej placówki i sugerował zagrożenie prywatyzacją. Radni nie pozostawili tych słów bez odpowiedzi.
Straszenie mieszkańców upadłością czy prywatyzacją szpitala jest głęboko nieuzasadnione – podkreślał Krzysztof Ostrowski. Szpital to nasze bezpieczeństwo zdrowotne i nasza wspólna wartość.
Finanse: wynik dodatni i 5,5 mln zł do rozliczenia
Jak wskazano podczas konferencji, na koniec 2024 roku Powiatowy Szpital w Gnieźnie osiągnął dodatni wynik finansowy. Wynik za 2025 rok nie pozostało znany – jego ogłoszenie planowane jest na przełom marca i kwietnia 2026 roku. Placówka oczekuje w tej chwili na rozliczenie przez NFZ tzw. świadczeń nielimitowanych za trzeci i czwarty kwartał w wysokości około 5,5 mln zł. jeżeli środki te zostaną przekazane, wynik finansowy za 2025 rok – jak oceniają radni – powinien oscylować w okolicach zera. Szpital spłaca jednocześnie około 10 mln zł rocznie kredytu zaciągniętego na rozbudowę. Do spłaty pozostało siedem rat, czyli siedem lat. Zdaniem Ostrowskiego, przy stabilnym finansowaniu ze strony NFZ nie ma zagrożenia dla regulowania zobowiązań.
Mówienie o upadłości czy dramatycznej sytuacji finansowej jest po prostu nieuprawnione – zaznaczył radny.
Jakość leczenia: „W stanach nagłych kolejek nie ma”
Radni powołali się także na dane analizowane podczas Komisji Zdrowia dotyczące jakości i dostępności świadczeń medycznych za 2024 rok. Z przedstawionych informacji wynika, iż w przypadku stanów nagłych – takich jak zawał serca, udar mózgu czy pilne zabiegi kardiologiczne – dostępność świadczeń jest natychmiastowa. Wskaźniki dotyczące leczenia ostrych incydentów wieńcowych mają być lepsze niż średnia wojewódzka i krajowa. Podkreślono również wysoki odsetek zabiegów wykonywanych metodą laparoskopową – zarówno przy ostrym zapaleniu wyrostka robaczkowego, jak i pęcherzyka żółciowego – co według NFZ jest jednym z mierników nowoczesności leczenia.
Radni przyznali jednocześnie, iż problemem pozostaje czas oczekiwania na zabiegi planowe, jak endoprotezoplastyka czy operacje żylaków. W ich ocenie jest on jednak zbliżony do średnich wojewódzkich i krajowych.
Spór o SOR i kwestie organizacyjne
Krzysztof Ostrowski wskazał, iż obszarem wymagającym poprawy jest funkcjonowanie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Jego zdaniem organizacja pracy SOR powinna zostać zmodyfikowana, a lekarze powinni być zatrudniani bezpośrednio przez szpital, a nie przez spółki zewnętrzne.
Tu możemy się różnić, ale to nie zmienia faktu, iż szpital jako całość jest naszą silną stroną – mówił radny.
„Nie współrządzimy. Nie dostaliśmy żadnych stanowisk”
Drugim wątkiem konferencji było odniesienie się do zarzutów, jakoby Stowarzyszenie Ziemia Gnieźnieńska współrządziło w mieście i powiecie z koalicją PO, SLD, Polski 2050 i PSL. Radni podkreślili, iż ugrupowanie posiada czterech radnych miejskich i trzech powiatowych, co – ich zdaniem – nie daje realnych możliwości współrządzenia. Jak zaznaczono, nie otrzymali propozycji objęcia funkcji przewodniczących komisji ani stanowisk w spółkach miejskich czy powiatowych.
Jesteśmy opozycją, ale nie totalną. Merytoryczną. Patrzymy władzy na ręce, ale jeżeli coś działa dobrze, nie będziemy tego negować dla zasady – podkreślił Ostrowski.
Obrona Mateusza Hena
Istotną częścią konferencji była także obrona dyrektora ds. lecznictwa, Mateusz Hen, który w ostatnich tygodniach stał się przedmiotem publicznej krytyki. Radni przypomnieli jego rolę w dokończeniu rozbudowy szpitala w latach 2019–2021 oraz w zwiększeniu wartości kontraktu z NFZ – z 73,5 mln zł w 2019 roku do ponad 105 mln zł w 2022 roku. w tej chwili budżet placówki – obejmujący świadczenia ryczałtowe i nieryczałtowe – przekracza 200 mln zł.
Łatwo jest coś zniszczyć, trudniej było to budować przez lata – mówił Ostrowski. Uznaliśmy, iż mieszkańcy powinni znać również tę stronę działalności dyrektora.
Radni podkreślili, iż szpital pozostaje placówką publiczną i nie ma planów jego prywatyzacji.
„Niepotrzebne jest dodatkowe straszenie”
Konferencja zakończyła się apelem o tonowanie nastrojów i unikanie – jak określili to radni – niepotrzebnego podgrzewania emocji wokół jednej z najważniejszych instytucji w powiecie.
Ludzie i tak są dziś wystraszeni sytuacją w kraju i na świecie. Nie potrzeba dodatkowo straszyć ich losem szpitala – podsumował Krzysztof Ostrowski.

1 dzień temu





