O tego typu sytuacjach piszemy niestety często i – również niestety – wciąż, a może choćby coraz częściej, do nich dochodzi. Oszustwa telefoniczne to już niemal plaga naszych czasów. Tym razem ich ofiarą padła osoba, która regularnie pojawia się na naszych łamach.
Metodą „na pracownika banku” oszukana została Maria Juroszek, znana cieszyńska sportsmenka. W efekcie jej konto zostało wyczyszczone ze środków przeznaczonych na wyjazd na mistrzostwa świata w armwrestlingu, które niebawem odbędą się w Japonii. Jaki był scenariusz tego zdarzenia?
– Zaczęło się od tego, iż zadzwoniła do mnie kobieta z informacją, iż w Warszawie ktoś próbował wyrobić duplikat mojej karty SIM. Zapytała, czy dzwonił ktoś do mnie w celu wyczyszczenia telefonu i czy jakaś zaufana osoba mogła mieć dostęp do mojego urządzenia. Odpowiedziałam, iż nie. Wtedy moja rozmówczyni zapowiedziała, iż za chwilę skontaktuje się ze mną funkcjonariusz zajmujący się ramienia policji tego typu oszustwami. Mężczyzna rzeczywiście zadzwonił, a nasza rozmowa trwała ponad godzinę – relacjonuje w rozmowie z naszym portalem Maria Juroszek.
Jak przyznaje siłaczka z Cieszyna, podczas połączenia była tak zdenerwowana zaistniałą sytuacją i poczuciem zagrożenia, iż kilka z tego pamięta. Oszust od początku budował sieć zaufania i stosował zaawansowane triki psychologiczne.
– Bardzo dużo mówił. Polecał mi wykonywać różne czynności w telefonie, a ja ze strachu po prostu to robiłam. Przez stres połowy z tego nie pamiętam. Potem powiedział, iż zablokuje pieniądze na koncie w ramach ochrony, ale muszę podać kod BLIK – zapewniał, iż zaraz po rozmowie środki zostaną odblokowane. Podał mi jeszcze linki do rzekomej aktualizacji i kazał usunąć aplikację bankową – wyjaśnia pani Maria.
Jak się okazało, oszuści wyłudzili kody, które posłużyły do wypłaty gotówki z bankomatu w Warszawie. Na policji pani Maria dowiedziała się, iż sprawa jest trudna, choć mundurowi zabezpieczą wizerunki osób wypłacających pieniądze.
– Nie wiem, co we mnie wstąpiło, po prostu dałam się podejść jak małe dziecko. W ten sposób straciłam ponad 13 tysięcy złotych. Numer telefonu pierwszej kobiety normalnie mi się wyświetlił, reszta dzwoniła jako numer prywatny. Dałam się podejść, a wszystko przez strach. Musieli obserwować moje konto od dłuższego czasu i zaatakowali w momencie, gdy wpłynęła emerytura. Przyszła akurat razem z „czternastką”, więc było tam trochę więcej gotówki. Do dziś nie potrafię się z tym pogodzić. Przestrzegam wszystkich, aby nie dali się wciągnąć w te gierki tak jak ja – kwituje Juroszek.
60-latka straciła oszczędności, które miały sfinansować jej start w Japonii. To ogromna strata dla polskiego sportu, ponieważ sportsmenka od lat przywozi z międzynarodowych imprez liczne medale, najczęściej te z najcenniejszego kruszcu. Na szczęście w sieci ruszyła już zbiórka crowdfundingowa, która błyskawicznie zapełnia się wpłatami. Wiele wskazuje na to, iż po tym nieszczęśliwym zdarzeniu nastąpi szybki zwrot akcji i niedługo będziemy mogli kibicować pani Marii podczas światowego czempionatu.
Ta historia to jednak kolejna realna i bolesna przestroga dla wszystkich z nas.

1 godzina temu












