Pacjenci mogą stracić dostęp do leczenia w swoich powiatach

23 godzin temu

Dostęp do opieki szpitalnej w niektórych powiatach jest zagrożony – wynika z analizy Związku Powiatów Polskich. To efekt pogarszającej się kondycji finansowej wielu szpitali powiatowych, która w przypadku 50 z nich jest określana wręcz jako katastrofalna. W szpitalach powiatowych odbywa się ponad 60 proc. wszystkich hospitalizacji w Polsce.

Sytuacja finansowa szpitali powiatowych wygląda katastrofalnie. Około 50 jest zagrożonych upadłością. Dostawcy leków, sprzętu, materiałów nie traktują już nas poważnie, nie jesteśmy dla nich wiarygodnym partnerem. Załamanie łańcucha dostaw spowoduje niemożliwość świadczenia usług. To będzie pierwszy krok do upadłości szpitali. Nie będziemy mieli czym leczyć i zaopatrywać pacjentów mówi agencji Newseria Waldemar Malinowski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych (OZPSP).

Ubiegły tydzień upłynął pod znakiem czarnego protestu szpitali powiatowych. Wzięło w nim udział 160 placówek, w których zawisły czarne flagi, a personel pracował w czarnych strojach. W ten sposób zwrócono uwagę na problemy finansowe szpitali powiatowych.

Z raportu Związku Powiatów Polskich (ZPP) „Szpitale powiatowe w kryzysie – analiza sytuacji finansowej w 2025 roku” wynika, iż szpitali powiatowych jest w Polsce 270. ZPP przyjrzał się kondycji 207 placówek, z których blisko 79 proc. wykazuje płynność bieżącą poniżej bezpiecznego progu. 60 proc. natomiast utraciło zdolność do regulowania krótkoterminowych zobowiązań. Na problemy finansowe wpływają rosnące koszty działalności, utrzymujące się niedofinansowanie, duże uzależnienie od środków z NFZ, brak planu restrukturyzacji czy ograniczenia finansowania nadwykonań.

– Między 40 a 50 szpitali powiatowych w Polsce jest teraz tak mocno pod kreską, iż bez pomocy ministerstwa będą w pierwszej grupie upadłości. Co prawda mówi się, iż nie mogą upaść, ale przyjdą przedsiębiorcy i zażądają swoich płatności, a na to nie ma środków. Lekarze się zwolnią, pójdą do innych miejsc pracy – wyjaśnia Andrzej Płonka, prezes Związku Powiatów Polskich. Ryzyko dla przedsiębiorców, którzy dostarczają leki i inne usługi, rośnie. Wiarygodność szpitala jest na tyle niestabilna, iż zaczynają się oni coraz częściej uczciwie upominać o swoje pieniądze. I mają rację. Natomiast pojawia się kwestia, czy inne szpitale będą w stanie przejąć działalność upadającej placówki i zabezpieczyć pacjentów.

– Mam duże wątpliwości, czy o ile szpital zniknie z mapy powiatu, to pozostałe placówki i świadczeniodawcy w postaci podstawowej opieki zdrowotnej, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, będą w stanie utrzymać poziom opieki medycznej dla pacjentów danego powiatuocenia Waldemar Malinowski.

ŹRÓDŁO: Newseria

Idź do oryginalnego materiału