Pamięciownik w Garbowie. „Nie wiedziałam, iż to może być dla kogoś ciekawe”
Zdjęcie: Pamięciownik w Garbowie
Na ścianach przybywało zdjęć, a wraz z nimi kolejnych historii. Ktoś rozpoznawał szkolnego kolegę sprzed sześćdziesięciu lat, ktoś inny odnajdywał na fotografii rodziców albo sąsiadów. W ciągu pięciu dni "Pamięciownik" odwiedziło kilkaset osób. Aż osiemdziesięciu mieszkańców przyniosło rodzinne fotografie — często całe albumy. Po zeskanowaniu wiele zdjęć od razu trafiało na ściany pawilonu, tworząc wystawę, która zmieniała się z godziny na godzinę.

6 godzin temu










