Są wydarzenia, które nie są tylko wydarzeniami. Są opowieścią o człowieku. To jest historia Uli, którą chcemy pamiętać. 21 marca nad Zalewem Nakło–Chechło odbędzie się „Bieg ku Pamięci Uli”. Można powiedzieć – kolejny bieg. Ale to nie jest prawda. To spotkanie ludzi wokół historii, która zostawiła ślad w środowisku biegowym i całych Piekarach Śląskich.
Ula nie była osobą anonimową. Dla wielu – znajoma. Dla innych – ktoś, kto zawsze miał czas, żeby pomóc. Aktywna, uśmiechnięta, zaangażowana. Taka, o której nie mówi się w czasie przeszłym łatwo.
Jej historia, jak wiele podobnych, zaczęła się od diagnozy. Choroba onkologiczna. Moment, który zatrzymuje życie i zmienia wszystko – nie tylko dla jednej osoby, ale dla całej rodziny i otoczenia. Ula nie była jednak osobą, która się poddaje. Walczyła. I to jest ważne, żeby to wybrzmiało jasno – walczyła długo, świadomie i z ogromną determinacją.
W takich sytuacjach gwałtownie okazuje się, jak wygląda rzeczywistość. Leczenie to nie tylko szpitale i lekarze. To także koszty, rehabilitacja, wsparcie psychiczne, logistyka dnia codziennego. I właśnie wtedy pojawiają się ludzie.
To, co działo się wokół Uli, pokazało jedną rzecz – wspólnota wciąż istnieje. Znajomi, sąsiedzi, osoby zupełnie obce. Zbiórki, udostępnienia, rozmowy, zwykła obecność. Niby drobiazgi. A w praktyce – coś, co daje siłę.
Dziś tej historii nie da się opowiedzieć bez emocji. Ale można zrobić coś więcej niż tylko ją wspominać. Można działać. I stąd „Bieg ku Pamięci Uli”. To właśnie taki moment. Bez presji wyniku, bez rywalizacji. Tu nie chodzi o czas na mecie. Można biec. Można iść z kijkami. Można przyjść z dziećmi. Z psem. Albo po prostu stanąć obok i być. To gest, który ma znacznie.
Liczy się obecność.
Cały dochód z wydarzenia zostanie przekazany na rzecz Piekarskiego Stowarzyszenia Amazonek „Feniks”. Organizacji, która działa dokładnie tam, gdzie system często nie sięga – przy codziennych potrzebach kobiet walczących z chorobą nowotworową. To wsparcie realne. Konkretne. Takie, które przekłada się na czyjeś życie tu i teraz.
To też ważne – ta historia nie kończy się na jednej osobie. Takich historii jest więcej. I będą kolejne. Pytanie brzmi, czy będziemy obok.
21 marca, godzina 12:00. Zalew Nakło–Chechło.
Zapisy pod tym linkiem: https://elektronicznezapisy.pl/event/14619/strona.html


2 godzin temu















