Panie z Koła Gospodyń Wiejskich wyciągnęły karetkę ze śniegu. Wcześniej nie dał rady choćby ciągnik

2 godzin temu

Karetki mają te same problemy, co inne auta

Weekend był niezwykle pracowity dla służb, których zadaniem jest zimowe utrzymanie dróg. Chociaż na trasach łatwo było natknąć się na pługi i piaskarki, to nie od razu wszędzie dało się dotrzeć.

Przykład tego podała Wojewódzka Stacja Ratownictwa Medycznego. W poniedziałek opisaliśmy zdarzenie, do którego doszło dzień wcześniej.

- Zimowa aura dotyka wszystkich – także zespoły ratownictwa medycznego. Podczas dzisiejszych intensywnych śnieżyc zespół E01 074 znalazł się w trudnej sytuacji, gdy karetka ugrzęzła w głębokim śniegu na jednej z lokalnych dróg – podawała Wojewódzka Stacja Ratownictwa Medycznego w Łodzi.

Jak dodawali ratownicy, na szczęście w tej trudnej sytuacji nie byli sami. Mieszkańcy wsi Wierzbie w powiecie kutnowskim bez wahania ruszyli z pomocą.

https://kutno.net.pl/wydarzenia/malzenstwa-swietowaly-zlote-gody-prezydent-zlozyl-im-gratulacje/9TJB9CFZZIDEHpBFSBJq

- Dzięki Waszemu zaangażowaniu, sile rąk i życzliwości udało się gwałtownie wydostać ambulans i kontynuować działania – podkreślała WSRM w Łodzi.

Z perspektywy ratowników to niezwykle budujące doświadczenie. Ratownicy zauważają, iż to pokazuje, iż w sytuacjach kryzysowych potrafimy działać razem – bez względu na warunki pogodowe.

- Dla zespołów ratownictwa medycznego trudne warunki drogowe to realne wyzwanie, ale taka postawa lokalnej społeczności daje ogromne wsparcie i motywację. Dziękujemy – komentowali ratownicy.

Historia z KGW w roli głównej

Te informację skomentował ratownik medyczny Adam Stępka. Opowiedział o własnych podobnych doświadczeniach.

W jednej z takich historii główną rolę odegrało Koło Gospodyń Wiejskich.

- Przez 19 lat mojej pracy z śnieżnych zasp byłem wyciągany przez inne służby, samochody dostawcze, ciągniki rolnicze i... No właśnie! Tego nic nie przebije, bo w 2018 roku z zaspy na drodze między Rękawcem a Tarnowską Wolą z zaspy wyciągało mnie koło gospodyń wiejskich – wspomina Adam Stępka.

Początkowo ratownicy próbowali sami odkopać pojazd. Bezskutecznie. Z pomocą ruszył jeden z miejscowych.

- Później ciągnikiem tzw. "sześćdziesiątką" przyjechał rolnik, który dostrzegł nasze dzielne łopatowanie z okna domu. Nie dał rady! Koła kręciły się w miejscu jak nogi Strusia Pędziwiatra na widok Kojota – opisuje ratownik medyczny.

Obok przejeżdżało auto dostawcze. Ono również poległo w walce z mrozem i śniegiem.

- Aż w końcu nagle z busa wysiadło około 10-15 kobiet z Koła Gospodyń Wiejskich, które wypchnęły nas ze śniegu po kolana – mówi Adam Stępka.

Adam Stępka zauważa, iż karetki to również samochody, więc poruszają się po tych samych drogach i w tych samych warunkach, co inne pojazdy.

- Gdy zima zaatakuje tak samo jak inni grzęźniemy w śnieżnych zaspach lub ślizgamy się na lodowej pokrywie mniejszych dróg – dodaje.

https://kutno.net.pl/wydarzenia/ikoniczny-zabytek-w-woj-lodzkim-zamkniety-z-jakiego-powodu/oi5p3Ji8oqKETfuTEiaT
Idź do oryginalnego materiału