Państwo przejściowo obowiązujące

niepoprawni.pl 1 godzina temu

W Polsce trwa w tej chwili bardzo interesujący proces porządkowania państwa. Polega on na tym, iż wszystkie instytucje działają jednocześnie, choć nie zawsze wobec siebie. Dzięki temu system jest bardziej elastyczny.

Minister sprawiedliwości wyjaśnił spokojnie, iż jeżeli Prezydent będzie ostentacyjnie łamał Konstytucję, to kiedyś może odpowiadać przed Trybunałem Stanu. Jednocześnie zapowiedział, iż rząd będzie łamał jego zapędy autorytarne. Wszystko zostało przedstawione rzeczowo.

Prezydent nie chce powoływać części urzędników i sędziów. Zdaniem ministra oznacza to próbę zmiany ustroju państwa bez zmiany Konstytucji. A ponieważ Konstytucji bez większości konstytucyjnej zmienić nie można, trzeba ją chronić metodami pozakonstytucyjnie skutecznymi. W ten sposób Konstytucja pozostaje bezpieczna również wtedy, gdy chwilowo nie może uczestniczyć w swoim własnym funkcjonowaniu.

Ciekawie wygląda sprawa Krajowej Rady Sądownictwa. Trybunał Konstytucyjny uznał, iż procedurę wyboru jej członków należy wstrzymać. Komisja sejmowa uznała natomiast, iż można ją kontynuować. Dzięki temu obywatele otrzymali dwa komunikaty jednocześnie. Państwo nie zatrzymało się ani na chwilę. Jedna część systemu mówiła „stop”, druga mówiła „dalej”, więc ostatecznie uzyskano ruch zrównoważony.

To jest rozwiązanie nowoczesne.

Jeszcze kilka lat temu obecna większość parlamentarna tłumaczyła, iż wybór sędziów do KRS przez Sejm podważa legalność całego organu. Dziś ten sam mechanizm został utrzymany, ponieważ Prezydent zawetował ustawę zmieniającą zasady wyboru. Czyli mechanizm jest jednocześnie wadliwy i konieczny. Państwo dojrzałe właśnie tak działa. Potrafi korzystać z rozwiązań, które uważa za niebezpieczne, pod warunkiem iż korzysta z nich odpowiedzialnie.

Najważniejsze jednak, iż przygotowano plan awaryjny. jeżeli Prezydent nie uzna nowej KRS, system zostanie „nasycony” asystentami i referendarzami. Bardzo dobre określenie. Państwo nie będzie już zarządzane wyłącznie przepisami. Zostanie dodatkowo nasycone kadrowo. To trochę jak ogrzewanie miejskie. Gdy spada temperatura konstytucyjna, zwiększa się dopływ referendarzy.

I wymiar sprawiedliwości utrzyma temperaturę roboczą.

Minister wyjaśnił też, iż trzeba „przetrzymać czas kadencji” Prezydenta. To bardzo rozsądne podejście. Kadencja została potraktowana jak zjawisko atmosferyczne. Nie ma sensu się z nią spierać. Trzeba przeczekać. Państwo wtedy funkcjonuje pod lekkim przykryciem ochronnym i wraca do normalności po ustaniu zjawiska.

Najbardziej uspokajające jest jednak to, iż wszystkie strony sporu nieustannie powołują się na praworządność. choćby gdy ignorują decyzje instytucji państwowych, robią to w obronie państwa. choćby gdy podważają mechanizmy, robią to dla stabilizacji mechanizmów. Dzięki temu obywatel nie musi już rozumieć, kto ma rację. Wystarczy, iż wie, iż wszyscy działają dla dobra Konstytucji przeciwko konstytucyjnym zagrożeniom tworzonym przez innych obrońców Konstytucji.

System stał się samowystarczalny.

I być może właśnie dlatego działa tak dobrze, choćby wtedy, gdy przestaje działać zgodnie z własnymi zasadami.

Bo w państwie najłatwiej utrzymać ciągłość prawa wtedy, gdy każda strona może je czasowo zawiesić w jego obronie.

Idź do oryginalnego materiału