W Urzędzie Miasta Świnoujście nie brakuje osób odpowiedzialnych za promocję, komunikację i przekazywanie informacji mieszkańcom. Są pracownicy, specjaliści, media społecznościowe, oficjalna strona internetowa oraz miejska aplikacja. Problem zaczyna się wtedy, kiedy informacja jest naprawdę potrzebna.
Mieszkańcy zgłaszają problemy z parkomatami i możliwością zakupu biletu parkingowego. Pod Urzędem Miasta kierowcy próbują zapłacić za postój i zastanawiają się, co adekwatnie mają zrobić.
I gdzie wtedy jest miejski system informacji?
Gdzie komunikat na stronie Urzędu Miasta?
Gdzie informacja w mediach społecznościowych?
Gdzie powiadomienie w aplikacji stworzonej właśnie po to, aby przekazywać mieszkańcom ważne informacje?
Ludzie stoją przy parkomatach i nie wiedzą, co robić
To nie jest problem abstrakcyjny. o ile urządzenia nie działają, kierowca musi wiedzieć, czy awaria została zgłoszona, jak długo może potrwać, w jaki inny sposób można zapłacić i przede wszystkim — czy w przypadku niesprawnego parkomatu grozi mu dodatkowa opłata.
Taka informacja powinna pojawić się natychmiast.
Nie po kilku godzinach.
Nie następnego dnia.
Nie wtedy, kiedy ktoś w urzędzie znajdzie czas.
Właśnie w takich sytuacjach sprawdza się, czy miejski system komunikacji rzeczywiście działa.
Nawet radni nie wiedzą, co się dzieje?
Kuriozalnie wygląda sytuacja, gdy pod Urzędem Miasta stoi radny i również nie potrafi powiedzieć mieszkańcom, co się dzieje.
Kiedy zwracamy uwagę na problem, można usłyszeć argument, iż być może urzędnicy jeszcze o awarii nie wiedzą.
Ale właśnie tutaj zaczyna się rola radnego.
Radny jest przedstawicielem mieszkańców. Ma znacznie łatwiejszy dostęp do urzędu, urzędników i osób odpowiedzialnych za poszczególne wydziały niż przeciętny mieszkaniec.
Jeżeli radny widzi problem przed budynkiem Urzędu Miasta, nie powinien ograniczać się do stwierdzenia, iż „może urzędnicy nie wiedzą”.
Powinien wejść do urzędu, zgłosić problem i doprowadzić do tego, żeby mieszkańcy natychmiast otrzymali jasny komunikat.
Po to między innymi wybieramy radnych.
Specjaliści od informacji, ale informacji brak
Od miesięcy słyszymy o promocji miasta, nowych kanałach komunikacji, aplikacjach, materiałach informacyjnych i kolejnych osobach zajmujących się przekazem.
Dlatego mieszkańcy mają prawo zapytać:
po co budować cały aparat informacyjny, skoro w momencie realnego problemu nie potrafi on gwałtownie przekazać jednej krótkiej wiadomości?
Nie potrzeba wielkiej kampanii.
Nie potrzeba profesjonalnej sesji zdjęciowej.
Nie potrzeba filmu promocyjnego.
Potrzeba kilku zdań:
„Wystąpiła awaria parkomatów. Problem został zgłoszony. Do czasu usunięcia awarii prosimy korzystać z takiej i takiej formy płatności. Kierowcy nie zostaną obciążeni dodatkową opłatą w określonych przypadkach”.
Tyle.
Aplikacja miejska miała informować mieszkańców. To kiedy ma to robić?
Szczególnie istotne jest pytanie o miejską aplikację.
Jeżeli miasto wydaje publiczne pieniądze na narzędzia służące komunikacji z mieszkańcami, to właśnie awarie, utrudnienia drogowe, problemy z parkowaniem, przerwy w funkcjonowaniu usług czy nagłe wydarzenia powinny być tam publikowane natychmiast.
Inaczej mieszkańcy mogą zasadnie pytać, po co takie narzędzie zostało stworzone i jakie realne korzyści przynosi.
Mieszkańcy znów szukają informacji poza urzędem
Najsmutniejsze jest to, iż mieszkańcy zamiast znaleźć podstawową informację w oficjalnych kanałach miasta, zaczynają pisać i dzwonić do lokalnych mediów.
Bo chcą wiedzieć, co się dzieje.
I właśnie wtedy niezależne lokalne media po raz kolejny wykonują pracę, którą w pierwszej kolejności powinien wykonać miejski system informacji.
Świnoujście nie potrzebuje kolejnych specjalistów od wizerunku. Świnoujście potrzebuje sprawnego przepływu informacji.
Bo komunikacja z mieszkańcami nie polega wyłącznie na publikowaniu zdjęć z uroczystości, przecinaniu wstęg i informowaniu o sukcesach władz.
Prawdziwy test zaczyna się wtedy, kiedy wydarza się problem.
I wtedy mieszkańcy chcą jednej rzeczy:
szybkiej, konkretnej i prawdziwej informacji.
Pytania do władz Świnoujścia
Dlaczego mieszkańcy nie zostali natychmiast poinformowani o problemach z parkomatami?
Kiedy urząd dowiedział się o awarii?
Kto odpowiada za przekazywanie takich komunikatów?
Dlaczego nie wykorzystano wszystkich miejskich kanałów informacyjnych?
I najważniejsze:
ile osób musi być zatrudnionych przy promocji i komunikacji miasta, żeby w chwili awarii ktoś w końcu poinformował mieszkańców, co mają zrobić?
-
Czterdzieści tysięcy na „promocję” czy na szkołę? Tak właśnie wyglądają priorytety ekipy Agatowskiej
-
Czy prezydent Agatowska skompletowała już swój „dwór”? Fotograf wybrany. Miasto zapłaci 13 700 zł
-
Mieszkańcy mają pomysły na korki na Nowokarsiborskiej. Dlaczego urząd ich nie ma?
-
Co dalej z kortami tenisowymi w Świnoujściu? Czy upór kilku osób doprowadzi do zniszczenia tego, co działa?

1 godzina temu



![Załóż narty we wrześniu, wejdź na ring. Narodowy Dzień Sportu już 20 września [PROGRAM]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-zaloz-narty-we-wrzesniu-wejdz-na-ring-narodowy-dzien-sportu-juz-20-wrzesnia-program-1788943913.jpg)











