Parking przy dworcu PKP mniejszy o połowę? Co z tym zrobią radni?

7 godzin temu

Sprzed dworca kolejowego w Kielcach zniknie 29 miejsc parkingowych – to niemal połowa wszystkich dostępnych. Jak już informowaliśmy, w ich miejsce powstaną m.in. ścieżka rowerowa oraz postój dla jednośladów. Inwestycja budzi skrajnie negatywne opinie mieszkańców.

Kwestia ograniczenia miejsc parkingowych w okolicy dworca budzi również emocje wśród radnych, którzy mają różne pomysły na zaspokojenie potrzeb kierowców.

– Miejsc parkingowych stricte na tym placu raczej nie da się uratować, ale liczę na to, iż już niedługo powstanie 40 nowych miejsc tuż obok – na placu zieleni między jezdniami ulicy Gosiewskiego. Teraz pozostaje tylko kwestia finansowania – czy zrobi to jeden z deweloperów, do którego zwrócimy się o tzw. inwestycję towarzyszącą do swojej budowy, a jeżeli on się nie zgodzi, to będę chciał, żeby miasto sfinansowało to ze środków własnych. Podsumowując, dzięki takiemu rozwiązaniu w sąsiedztwie dworca powstałoby o 10 miejsc parkingowych więcej, niż zostanie zlikwidowanych – postuluje radny Dariusz Gacek z klubu Perspektywy.

Zdaniem radnego Macieja Jakubczyka z klubu Miasto Przyszłości w ostatnich miesiącach w Kielcach widać trend ograniczania miejsc parkingowych.

– Na dworzec po modernizacji zostały m.in. przeniesione jednostki miejskie (Zarząd Transportu Miejskiego red.), otwarto restaurację, kwiaciarnię, a także działalności prywatne. A przecież dworzec to sztandarowe miejsce, przy którym powinien znajdować się parking zarówno dla taksówek, jak i dla mieszkańców, którzy chcą podwieźć lub odebrać kogoś z dworca, a także skorzystać z przestrzeni usługowych, które tam umieściliśmy. Uważam, iż nie powinniśmy na taką skalę likwidować miejsc parkingowych bez szukania zamienników, a w tym przypadku ich znalezienie jest bardzo trudne. Powinniśmy dostosować tę przestrzeń z zachowaniem istniejących miejsc parkingowych i myślę, iż większość Rady Miasta również tak uważa – ocenia.

Z kolei radny Wiktor Pytlak z Koalicji Obywatelskiej ocenia, iż inwestycja przy dworcu kolejowym to kompromis, który uwzględnia potrzeby osób z niepełnosprawnościami, cyklistów oraz zmotoryzowanych.

– Z tego, co wiem, część tych zmian wynikała bezpośrednio z interwencji środowiska osób z niepełnosprawnościami. Zgłaszali oni m.in. problemy związane z nieodpowiednio przygotowanymi przejściami dla pieszych, co również wpłynęło na decyzję o usunięciu części miejsc parkingowych. Pamiętajmy, iż musi być zachowana odpowiednia odległość między miejscami postojowymi a przejściami. Nie chciałbym jednak stawiać sprawy w ten sposób, iż albo droga rowerowa, albo miejsca parkingowe, ponieważ jedno i drugie jest potrzebne w mieście. Mamy zarówno rowerzystów, jak i kierowców – sam częściej jeżdżę samochodem niż rowerem, ale zdaję sobie sprawę, iż oba rozwiązania są niezbędne. jeżeli będzie możliwość, będę pytał o dodatkowe miejsca parkingowe. Jednak wiem też, iż zmiany te nie są wynikiem widzimisię zarządu miasta, ale przede wszystkim dostosowania infrastruktury do potrzeb pieszych i osób z niepełnosprawnościami – tłumaczy.

Negatywnie do likwidacji części miejsc parkingowych na Placu Niepodległości odnosi się radny Marcin Stępniewski, przewodniczący klubu PiS.

– Miasto Kielce powinno przyjąć zasadę: jedno miejsce parkingowe za jedno miejsce parkingowe – i to jest absolutne minimum. jeżeli jakiekolwiek miejsce zostaje zlikwidowane w wyniku inwestycji, powinno zostać odtworzone, jeżeli nie w tej samej lokalizacji, to w bliskim sąsiedztwie. Z dokumentów oraz odpowiedzi na moją interpelację wynika, iż najbliższe inwestycje pochłoną choćby 250 miejsc parkingowych w ścisłym centrum miasta. To działanie szkodliwe dla mieszkańców, przedsiębiorców i de facto wymuszające siłowe ograniczenie ruchu samochodowego w centrum. Nie możemy się na to godzić, a pani prezydent zawsze może coś zrobić – to kwestia decyzji. Można, chociażby zgłosić się jako beneficjent środków do podmiotu, od którego je uzyskujemy, aby wprowadzić zmiany w inwestycji. Jestem przekonany, iż takie możliwości istnieją, ale inicjatywa musi wyjść od prezydent Agaty Wojdy – ocenia.

Przypomnijmy, iż zmiany na Placu Niepodległości przy dworcu PKP są częścią realizacji projektu rozbudowy infrastruktury niskoemisyjnej, obejmującego budowę nowych ścieżek rowerowych w mieście.

W bezpośrednim sąsiedztwie dworca ścieżka rowerowa przebiegać będzie za wiatami przystankowymi przy ulicy Żelaznej, co spowoduje zmniejszenie liczby miejsc postojowych dla samochodów. Dotychczas na Placu Niepodległości znajdowało się 57 miejsc parkingowych. Przedsięwzięcie obejmuje budowę ponad 2,5 km dróg dla rowerów, chodników oraz m.in. Miejsc Obsługi Rowerzystów, parkingów typu bike&ride (wyposażonych w stojaki i wiaty rowerowe, umożliwiających bezpieczne pozostawienie roweru i kontynuowanie podróży innym środkiem transportu, np. komunikacją miejską – przyp. red.), systemu zliczającego rowerzystów oraz energooszczędnego oświetlenia.

Nowa infrastruktura powstanie wzdłuż al. Szajnowicza-Iwanowa oraz ulic Żelaznej, Gosiewskiego i Zagnańskiej. Miejski Zarząd Dróg wybrał już wykonawcę robót budowlanych. Przedsięwzięcie, warte ponad 12 mln złotych, zrealizuje firma Budynk sp. z o.o. z gminy Chęciny. Prace budowlane mają zakończyć się pod koniec maja 2026 roku.

  • parkingi
  • Dworzec PKP
  • Radni
  • miasto Kielce
  • Rada Miasta Kielce
    Idź do oryginalnego materiału