Był charakterystyczny gwizd, kłęby pary unoszące się nad torami, stukot drewnianych wagonów i setki aparatów skierowanych w stronę zielonego parowozu. W pierwszy lipcowy weekend linia kolejowa łącząca Kořenov ze Szklarską Porębą ponownie stała się miejscem wyjątkowego spotkania historii ze współczesnością. Zabytkowy pociąg nie tylko przewoził pasażerów – na kilka godzin połączył Polskę i Czechy, Karkonosze z Górami Izerskimi oraz ludzi, których łączy wspólna pasja do kolei. Już od rana na stacjach w Kořenovie, Harrachovie i Szklarskiej Porębie Górnej panowała wyjątkowa atmosfera. Na peronach pojawili się mieszkańcy, turyści, miłośnicy kolei z Polski, Czech i Niemiec, a także pasjonaci stylu retro, którzy specjalnie na tę okazję założyli stroje z początku XX wieku. Wśród podróżnych można było spotkać panie w koronkowych sukniach i kapeluszach, eleganckich dżentelmenów z cylindrami, a choćby artystów ulicznych witających pociąg na stacji.
[foto:8191246]
Gdy lokomotywa CS 400 dała sygnał do odjazdu, nad torami rozległ się charakterystyczny gwizd, a z komina uniosły się gęste obłoki pary i dymu. W jednej chwili współczesny świat ustąpił miejsca wspomnieniom sprzed kilkudziesięciu lat. Dla wielu osób był to pierwszy kontakt z prawdziwym parowozem w ruchu, dla innych – sentymentalny powrót do czasów dzieciństwa.
[foto:8191244]
Zabytkową lokomotywę CS 400 na wymagającej górskiej trasie wspomagała legendarna lokomotywa spal