Passa za oceanem

57 minut temu
Obiecałem po powrocie ze Stanów podzielić się wrażeniami z czytelnikami „Passy” i spróbuję się z tej obietnicy wywiązać, choć wybór jest niesłychanie trudny, bo przeżyć i wspomnień mam bez liku. Przejechałem samochodem ponad 4 tysiące kilometrów, odwiedziłem pieszo wiele słynnych miejsc historycznych i turystycznych atrakcji, a także zrobiłem kilkaset pamiątkowych zdjęć. Miałem okazję zobaczyć Nowy York, New Jersey, Waszyngton, Filadelfię, Chicago, Niagarę, a choćby zajrzeć do Toronto w Kanadzie.
Idź do oryginalnego materiału